Siatkarze i siatkarki polegli na MŚ - porażki polskiego sportu w ostatnich latach

Po klęsce siatkarzy, we wtorek szanse na medal mistrzostw świata straciły siatkarki. To najsłabszy sezon od lat dla tej dyscypliny w Polsce i kolejny rozdział w historii klęsk naszego sportu. Oto największe rozczarowania od 2000 roku:
Daniel Castellani podczas meczu z Serbią na ME Daniel Castellani podczas meczu z Serbią na ME Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Mistrzostwa świata siatkarzy i siatkarek (2010)

Zespół Daniela Castellaniego wydawał się przed turniejem mocny jak nigdy. Trener miał do dyspozycji dwunastkę zawodników w dobrej formie. Potwierdziły to pierwsze mecze. Pokrętny regulamin mistrzostw sprawił jednak, że w drugiej fazie Polacy trafili na Brazylię i Bułgarię. Oba mecze sromotnie przegrali i musieli pakować walizki. Jak się okazało były to ostatnie mecze Polaków pod wodzą Castellaniego. Rozczarowany wynikiem PZPS postanowił zwolnić argentyńskiego szkoleniowca.

Dużo mniejsze nadzieje towarzyszyły występowi siatkarek. Jednak dzięki dobremu losowaniu i korzystnym wynikom w meczach innych drużyn zespół Jerzego Matlaka mógł śmiało myśleć o awansie do półfinału. Porażki na własne życzenie z Japonią i Serbią mocno te plany skomplikowały, a klęski z Rosją i z Chinami ostatecznie pogrzebały szanse.

Andrzej Gołota (2000 - 2009)

Potrafił przez kilka lat pracować na szansę walki o dużą stawkę, by potem zaprzepaścić ją nawet w kilkadziesiąt sekund. Podnosił się po porażkach z Riddickiem Bowe, Lennoksem Lewisem i Michaelem Grantem tylko po to, by za chwilę znów spektakularnie upaść. Po 2000  roku ten scenariusz powtórzył się jeszcze kila razy. Gołota przegrał z Mike'm Tysonem (później uznano walkę za nieważną, ze względu na wykrycie środków dopingujących u Tysona), ale po kilku dobrych pojedynkach dostał kolejną szansę walki o tytuł. Zremisował jednak z Chrisem Byrdem. W listopadzie 2004 przegrał na punkty z Johnem Ruizem, a pół roku później wytrzymał zaledwie 53 sekundy w walce z Lamonem Brewsterem. Udało mu się jeszcze wrócić do czołówki (m.in. pokonał Mike'a Mollo), ale w walce z Rayem Austinem padł na deski po trzech sekundach. Z boksem pożegnał się porażką z Tomaszem Adamkiem w październiku 2009.

Występy piłkarzy na mistrzostwach świata i Euro 2008 (2002 - 2008)

Zaczęło się od mundialu w Korei i Japonii, w 2002 roku. Jerzy Engel zadeklarował, że na turniej Polacy jadą po medal, ale rzeczywistość brutalnie pozbawiła złudzeń i jego i kibiców. Na początek frustrująco bezradni 'biało-czerwoni' gładko przegrali z Koreą Płd. (0:2), potem strasznie zlała ich Portugalia (0:4). Na osłodę zespół grający w rezerwowym składzie pokonał USA 3:1.

Cztery lata później nadzieje były nie mniejsze. Zespół Pawła Janasa dobrze grał w eliminacjach, trafił też do relatywnie łatwej grupy. Tak się przynajmniej wtedy wydawało. W pierwszym meczu Polacy niespodziewanie przegrali z Ekwadorem 0:2, po porażce z Niemcami 0:1 stracili szanse na awans. W trzecim meczu wymęczyli wygraną z Kostaryką 2:1.

W 2008 roku Polacy debiutowali na mistrzostwach Europy. Historia się powtórzyła - rozbudzone dobrą grą w eliminacjach nadzieje i ogromnie rozczarowanie w turnieju. Różnicą było to, że tym razem Polska miała szansę na awans do ostatniej kolejki. W fatalnym stylu przegrała jednak z Chorwacją 0:1.

Występy polskich drużyn w europejskich pucharach (2000 - 2010)

Valerenga Oslo, Dynamo Tbilisi, Terek Grozny, Levadia Tallin, Szachtior Soligorsk, Vetra Wilno, Karabach Agdam - lista egzotycznych klubów, które eliminowały polskie drużyny z europejskich pucharów rośnie z sezonu na sezon. Potentatów Ekstraklasy lały drużyny z Gruzji, Czeczenii, Estonii, ostatnio koszmarem stały się zespoły z Azerbejdżanu. Bywały nawet sytuacje, kiedy w klęskę zmieniał się potencjalny sukces. W sezonie 2004/05 Amica Wronki jako pierwszy polski klub awansowała do fazy grupowej Pucharu UEFA. Tam jednak przegrała wszystkie mecze - 1:3 z Grazer, 1:3 z Alkmaar, 1:5 z Auxerre i 0:5 z Glasgow Rangers.

Pływacy na igrzyskach w Pekinie (2008)

Igrzyska w Pekinie zakończyły sen o polskiej potędze w pływaniu. Nasi zawodnicy nie tylko nie zdobyli medalu, ale w ogóle rzadko awansowali do finałów. Najlepszym wynikiem było czwarte miejsce Otylii Jędrzejaczak. Klęskę pływaków w Pekinie ciekawie wytłumaczył Mateusz Sawrymowicz. - Stawka odskoczyła. Trenowała do igrzysk - nawet tego nie zauważyliśmy - powiedział z rozbrajającą szczerością.

Siatkarze na mistrzostwach Europy (2007)

Na mistrzostwa Europy polscy siatkarze jechali jako jeden z głównych faworytów, rok po zdobyciu wicemistrzostwa świata. Zespół Raula Lozano zawiódł jednak kompletnie - w pierwszej fazie przegrał z Belgią i z Rosją, w drugiej z Finlandią, Bułgarią i Włochami. Ostatecznie zajął 11. miejsce.

Adam Małysz na igrzyskach w Turynie (2006)

To był jeden z najtrudniejszych sezonów w karierze Małysza. Od początku nie skakał dobrze. Z Turnieju Czterech Skoczni wycofał się po dwóch konkursach (zajął 35. miejsce), na mistrzostwach świata w lotach był 20. W takiej formie trudno było liczyć na medal igrzysk. Pierwszy start w Pragelato Małysz miał jednak udany. Zajął co prawda siódme miejsce, ale do złotego medalisty - Larsa Bystoela stracił zaledwie jeden metr. To dawało nadzieję na dobry występ na dużej skoczni. Ten występ Małyszowi jednak nie wyszedł. Polak zajął dopiero 14. miejsce, tracąc do mistrza olimpijskiego Thomasa Morgernsterna aż 55 punktów.

Niepowodzenia Małysz powetował sobie cztery lata później w Vancouver. Zdobył dwa srebrne medale, przegrywając tylko z rewelacyjnym Simonem Ammannem.

Sztafeta 4x400 m na igrzyskach w Sydney

Robert Maćkowiak, Tomasz Czubak, Piotr Haczek i Piotr Rysiukiewicz - polska sztafeta w tym składzie (lub z małymi zmianami) przywoziła medal niemal z każdej wielkiej imprezy w drugiej połowie lat 90. Porażka przyszła w najbardziej bolesnym momencie - na igrzyskach w Sydney, które miały być pięknym ukoronowaniem występów podopiecznych Józefa Lisowskiego. Biegnący na drugiej zmianie Maćkowiak potknął się o pozostawiony na torze blok startowy. Na upragniony medal nie było już szans. Mimo ambitnej postawy i walki do samego końca udało się wywalczyć zaledwie siódmą lokatę.