Polska ma swój skarb narodowy. Od dwóch milionów do półtora miliarda. Fenomen

Michał Kiedrowski
Liczba kandydatów na prezesa, nawet jeśli ostatecznie na placu boju został tylko Sebastian Świderski, i szum medialny, jaki towarzyszył wyborom, pokazują, jak ważna jest w Polsce siatkówka, ale jej znaczenie wykracza daleko poza nasz kraj.

Między 1946 r. a 2007 Polska ani razu nie gościła mistrzostw Europy w siatkówce. Ani kobiet, ani mężczyzn. Od 2009 r. Polska gospodarzem lub współgospodarzem takich imprez była pięć razy. A do tego dochodzą jeszcze mistrzostwa świata 2014 mężczyzn i 2022 - kobiet. Dwa finały Ligi Światowej - w 2011 i 2016 r. i dwa europejskie turnieje eliminacji olimpijskich. FIVB - międzynarodowa federacja siatkówki i CEV - europejska, uwielbiają organizować zawody w Polsce. Nie ma w Europie kraju, który w ostatnich latach częściej organizował ważne siatkarskie zawody.  

Zobacz wideo

Siatkówka to nasz skarb narodowy

Polska jest gwarancją, że wszystko będzie dopięte na ostatni guzik, a kibice pojawią się na trybunach nawet na mniej atrakcyjnych meczach. I nie chodzi tylko o polskich kibiców. Chętnie przyjeżdżają też fani z innych krajów, skuszeni przystępnymi - w porównaniu do Europy Zachodniej - cenami w hotelach i restauracjach oraz świetną atmosferą na trybunach. Tutaj warto wspomnieć o tak mało siatkarskim kraju jak Finlandia, której fani wypełniali hale na meczach swojej drużyny podczas polskich mistrzostw świata 2014. Wtedy średnia widzów na trybunach ze wszystkich meczów wyniosła prawie 5,5 tysiąca, o 21 procent więcej niż na mistrzostwach świata cztery lata wcześniej i 25 procent więcej niż cztery lata później.

Podolski wściekły po meczu. Podolski wściekły po meczu. "Nie rozumiem! Siedzą tam w tych piwnicach"

"Siatkówka to nasz narodowy skarb i nie ma w tym stwierdzeniu ani odrobiny przesady. To dzisiaj najlepsza wizytówka polskiego sportu. Dyscyplina, której pozycji w kraju i międzynarodowej jakości zazdroszczą nam i w Rosji, i we Włoszech, i w USA, a nawet w Brazylii, w której volleyball też jest bardzo kochany" – pisze w swoim ostatnim felietonie dyrektor Polsatu ds. sportu Marian Kmita. 

Tak rosła siatkówka - od dwóch milionów do półtora miliarda

Polsat ma duży udział w siatkarskim boomie w Polsce. Od ponad 20 lat pokazuje ligę siatkówki, europejskie puchary, najważniejsze w Europie i na świecie turnieje kobiet i mężczyzn. To dzięki szerokiej ekspozycji w kanałach Polsatu wartość siatkówki w Polsce pod względem wygenerowanej wartości mediowej wzrosła z 2 mln złotych w 1999 r., poprzez 322 mln w 2011, do 1,42 miliarda w 2019. Jak wynika z raportu Pentagon Sponsor Track - pod względem wartości dla sponsorów siatkówka jest w Polsce zaraz za piłką nożną, której wartość mediowa była w 2019 r. wyceniana na 1,71 mld złotych. 

W styczniu 2018 r. Polsat kupił prawa telewizyjne od FIVB na kolejnych siedem lat. - Nabycie praw do najważniejszych światowych imprez siatkarskich na świecie z udziałem polskich reprezentacji to dla naszej Grupy inwestycja strategiczna - mówił wtedy Maciej Stec, członek zarządu Telewizji Polsat i Cyfrowego Polsatu. 

Paulo SousaSousa widzi, że ekstraklasa jest zbyt słaba. Ma pomysł. "Muszę być uczciwy"

- Polska jest kluczowym rynkiem dla siatkówki - dodawał prezydent FIVB, Ary Graca. - A umowa jest ważnym wskaźnikiem, że nieustanne dążenie do uatrakcyjnienia siatkówki dla nadawców jest dobrze przyjęte. 

Awantura, która wybuchła pokazała jak wielka jest siatkówka w Polsce

Słowa szefa FIVB nie są tylko kurtuazją. Polsat to prawdopodobnie jeden z najważniejszych, o ile nie najważniejszy partner medialny jego federacji. Bo siatkówka to nie piłka nożna. Światowa federacja osiąga przychody z tytułu praw telewizyjnych na poziomie 17 mln dolarów rocznie. Jeśli więc prawdą jest, że Polsat za prawa telewizyjne i marketingowe do mistrzostw świata w 2014 r. zapłacił 15 mln euro, to oznacza, że nikt inny na świecie nie jest tak hojny dla siatkówki jak Polacy. 

Wtedy wybuchła wielka afera przed turniejem, bo przed imprezą ze sponsorowania jej wycofała się jedna ze spółek skarbu państwa. Polsat bez sponsora mógł stracić miliony, więc przeniósł transmisje do płatnych kanałów Polsat Volleyball. Mecze Polaków, półfinały i finał chciała odkupić TVP za - podobno - 4 mln złotych. Polsat wyśmiał tę ofertę, twierdząc, że telewizja publiczna - wtedy pod zarządem Juliusza Brauna - chce kupić 20 atrakcyjnych transmisji i "zaoferowała mniej więcej tyle, ile najprawdopodobniej kosztuje ją 4-5 odcinków sobotniego show TVP lub kilku odcinków jednego z wielu seriali".

Barcelona znalazła wybawcę! Jest chętny, by spłacić 1,5 miliarda euro długuBarcelona znalazła wybawcę! Jest chętny, by spłacić 1,5 miliarda euro długu

Ostatecznie Polsat pokazał tylko mecz otwarcia i finał w otwartym kanale. Ten drugi po osobistej interwencji prezydenta. Mistrzostwa okazały się sukcesem na boisku, bo Polacy zdobyli mistrzostwo świata i poza nim, bo Polsat Volleyball 1 był w czasie mistrzostw w Top 10 najchętniej oglądanych kanałów w Polsce. A odium kibiców spadło przede wszystkim na TVP, czego wyrazicielem był Jerzy Owsiak, pisząc w mediach społecznościowych, że TVP "okradła Polaków z olbrzymich emocji".

Cała awantura pokazała jednak coś jeszcze – w żadnym innym kraju siatkówka nie budzi tak wielkich emocji. 

"To u was siatkarzom kibicuje się najlepiej na świecie"

Rok temu Polsat podpisał pięcioletnią umowę z CEV, a szef europejskiej federacji, Aleksandar Boracić też chwalił: - Polska jest jednym z najlepszych promotorów naszego sportu dzięki swoim niesamowitym kibicom, niezawodnemu i stabilnemu ekosystemowi siatkówki oraz wysokiemu pozimowi jej reprezentantów w naszych rozgrywkach. 

Oczywiście, sukcesu by nie było, gdyby nie polscy kibice. Sam wspominany wcześniej Marian Kmita, który współtworzy siatkarski boom w Polsce od ćwierć wieku, pisze, że fenomenu polskiej siatkówki i jej kibiców "zwyczajnie wytłumaczyć się nie da". Nie ma świecie drugiego takiego narodu, który by tak chętnie wypełniał hale i siadał przed telewizorem dla siatkówki. Pochwały zza granicy dla polskich fanów sypią się ze wszystkich stron. Ostatnio gwiazda reprezentacji Rosji, Jegor Kljuka mówił: - To u was siatkarzom kibicuje się najlepiej na świecie. Polscy fani są niesamowici. Może nie lubią Rosji, ale ja lubię atmosferę, którą tworzą. 

Weźmy ostatnie finały mistrzostw Europy. Finał z udziałem Włoch i Słowenii. W Italii mecz zgromadził przed telewizorami 3,4 mln widzów i 16 proc. udziału w rynku. Odtrąbiono wielki sukces, bo był to najchętniej oglądany program w kraju tego wieczoru. W Polsce tylko w TVP półfinał Polska - Słowenia przyciągnął przed ekrany 3,3 mln widzów i 28 procent udziału w rynku. Biorąc pod uwagę liczbę ludności w Polsce i we Włoszech, a także fakt, że mecz był transmitowany także na Polsacie Sport, to można śmiało przyjąć, że zainteresowanie siatkówką jest w Polsce dwa razy większe niż w Italii.  

Więcej o: