Mocne słowa ws. trenera PSG. "Po tym nie byłby w stanie wejść do żadnej szatni w Europie"

Julien Fournier rzucił mocne oskarżenia w kierunku trenera PSG Christophe'a Galtiera. Obaj panowie pracowali razem w Nicei. Pierwszy był dyrektorem sportowym, a drugi trenerem. "Jeśli wyjaśnię powody, dla których Christophe i ja się kłóciliśmy, nie byłby w stanie wejść do żadnej szatni we Francji ani w Europie" - powiedział.

Julien Fournier wystąpił w programie After Foot w stacji RMC. Skierował w nim mocne słowa pod adresem obecnego trenera PSG Christophe'a Galtiera. Jak twierdzi, jego relacje z byłym menedżerem OGC Nice były "chaotyczne". Obaj opuścili Niceę latem tego roku.

Zobacz wideo Lewandowski czy Messi? Pytamy kibiców w Barcelonie. Miażdżąca różnica

Nieudana współpraca Fourniera z Galtierem. "Nigdy nie znasz danej osoby, dopóki z nią nie pracujesz"

Były dyrektor sportowy klubu z Allianz Riviera chciał rozliczyć się z przeszłością i z nieudaną współpracą z Galtierem. - Powszechnie wiadomo, że relacje, które miałem z Christophem, były od początku zeszłego sezonu chaotyczne. W pewnym momencie zostałem zmuszony do dokonania wyboru - rozpoczął. Fournier zdecydował pójść własną drogą i na początku lipca opuścił Niceę, a we wrześniu został dyrektorem współpracy występującej w Serie B Parmie. W międzyczasie Galtiera pozyskało PSG.

Jego zdaniem sprowadzenie do Nicei Galtiera, który w 2020 roku sięgnął po mistrzostwo Francji z Lille, było błędem. - Jeśli wrócę do kontekstu zeszłego roku, podjąłbym tę samą decyzję. Nigdy bowiem nie znasz danej osoby, dopóki z nią nie pracujesz - tłumaczył. Napięcie między Galtierem a szatnią OGC Nice okazały się zbyt duże. Dalsze utrzymywanie tej sytuacji było bezcelowe.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Poważne oskarżenia w stronę Galtiera. "To coś, co głęboko mnie poruszyło"

Fournier rzucił w kierunku Galtiera mocne oskarżenia, choć brak w nich konkretów, a pełno niedopowiedzeń. - Bardzo szczerze, jeśli wyjaśnię prawdziwe powody, dla których Christophe i ja się kłóciliśmy, nie byłby w stanie wejść do żadnej szatni we Francji i Europie - stwierdził. - Jest to związane pośrednio z piłką nożną, ponieważ pracujemy w klubie piłkarskim, ale to coś, co głęboko mnie poruszyło, to coś, w czym Christophe, ja, a nawet prezydent (Jean-Pierre Rivère) zajmowaliśmy bardzo odległe stanowiska - doprecyzował.

Być może Christophe Galtier odniesie się do tych słów i sprawa stanie się nieco jaśniejsza. Póki co PSG pod jego wodzą radzi sobie bardzo dobrze. Paryżanie w ośmiu meczach Ligue 1 zanotowali tylko jeden remis. Pozostałe spotkania wygrali. W Lidze Mistrzów natomiast mają komplet zwycięstw.

Więcej o: