Nicola Zalewski ma za sobą kolejny udany występ w barwach Atalanty Bergamo. Choć jego zespół od 18. minuty i bramki Sama Beukemy przegrywał z Napoli 0:1, ostatecznie odwrócił losy spotkania. I spora w tym zasługa właśnie reprezentanta Polski. To on zaliczył asystę przy wyrównującym trafieniu Mario Pasalicia. Posłał znakomite zagranie z rzutu rożnego idealnie na głowę Chorwata. W 81. minucie wynik na 2:1 dla Atalanty ustalił za to Lazar Samardzić, który głową zamknął dośrodkowanie Lorenzo Bernasconiego. Po meczu Zalewski mógł więc liczyć na dobre recenzje ze strony włoskich mediów.
Zdaniem przeważającej części z nich Polak należał do grona najlepszych zawodników na boisku. Dlatego też otrzymał notę od nich "7" w 10-stopniowej skali. - Miał kilka pomysłów, ale nie udało mu się ich zrealizować w pierwszej połowie. Druga połowa to już zupełnie inna historia, a wszystkie zagrania nogami wykonywał świetnie - napisało o nim tuttomercatoweb.com.
W podobnym tonie grę Polaka podsumował portal 11contro11. - Żywiołowy i kreatywny, stwarzał problemy na skrzydle i perfekcyjnie asystował przy rzucie rożnym przy golu Pasalicia. Występ pełen jakości i charakteru - ocenił.
Z kolei włoski Eurosport przyznał Zalewskiego tytuł MVP. - Rozegrał wspaniały i konsekwentny mecz, wykazując się zarówno energią, jak i jakością. Zaliczył idealną asystę przy golu Pasalicia i wprowadził obronę Napoli w kryzys - mogliśmy przeczytać. "Siódemkę" naszemu piłkarzowi dała też stacja Sky Sport.
Nieco niżej Polaka oceniło virgilio.it, które wystawiło mu "6,5". - Asysta przy rzucie rożnym do Pasalicia. - uzasadniono krótko. Jeszcze mniej, bo zaledwie "6" Zalewski otrzymał od serwisu calcioatalanta.it. - Nie tak dobry, jak poprzednio, mimo że Mazzocchi, jego bezpośredni przeciwnik, nie grał w podstawowym składzie zbyt często i z pewnością nie był regularnym zawodnikiem. Nieco więcej energii, gdy podłączał się Bernasconi. Miał kilka sytuacji, w których udało mu się zmierzyć bezpośrednio z przeciwnikiem - podsumowano.