Inter miał znakomity poprzedni sezon, w którym co prawda nie triumfował na krajowym podwórku (to udało się Napoli), ale niespodziewanie pokonał FC Barcelonę i znalazł się w finale Ligi Mistrzów. Niedługo później doszło do zmiany na pozycji trenera: Simone Inzaghi przyjął ofertę z Arabii Saudyjskiej, przez co zastąpił go Cristian Chivu. To okazało się świetnym ruchem z perspektywy Piotra Zielińskiego. Po wodzą nowego szkoleniowca Polak stał się kluczową postacią w ekipie wicemistrza Włoch.
Wiadomo, co z Zielińskim. Włosi ogłaszają
Wszystko wskazuje na to, że Inter odzyska wkrótce prym na krajowym podwórku. W ligowej tabeli jest liderem z dziesięcioma punktami przewagi nad drugim AC Milanem. Znacznie gorzej poradził sobie jednak ostatnio w Europie. Ekipa Chivu przegrała na wyjeździe 1:3 z Bodo. Można powiedzieć, że Inter nieco zlekceważył przeciwnika w play-offach Ligi Mistrzów, bo mecz na ławce rezerwowych rozpoczął Piotr Zieliński, który wszedł na boisko dopiero w drugiej połowie, a kolejny kluczowy gracz - Federico Dimarco - całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych.
Jak twierdzi "La Gazzetta dello Sport" - w rewanżowym meczu o żadnych rotacjach nie będzie już mowy. Chivu wierzy, że Inter odrobi straty i zamierza posłać do boju wszystkich najlepszych zawodników.
"Jeśli chodzi o wtorkowy rewanż Ligi Mistrzów z Bodo, sytuacja dla Interu jest jasna. Ponieważ Dimarco i Zieliński nie grali w pierwszym składzie w Norwegii, porażkę w pierwszym meczu można jeszcze odwrócić. Dlatego Chivu nie zamierza rotować. Jeśli zajdzie taka potrzeba, Dimarco będzie mógł odpocząć przeciwko Genui, kolejnemu rywalowi. A teraz Inter nie chce odpaść w play-offach Ligi Mistrzów" - czytamy.
ZOBACZ TEŻ: Dwóch Polaków w kadrze Interu na mecz! Zieliński ma kolegę
Spotkanie Interu z Bodo w Lidze Mistrzów rozpocznie się we wtorek, 24 lutego, o godzinie 21:00.