W niedzielę Robert Lewandowski po raz pierwszy w tym sezonie La Liga znalazł się w wyjściowym składzie - w meczu z Getafe. Polak od początku miał jednak trudne zadanie. Był mocno pilnowany przez defensorów, przez co ciężko było mu wykreować groźną sytuację. W pierwszej połowie miał jeden celny strzał, ale bramkarz łatwo sobie z nim poradził. 37-latek miał też inne zadanie. Skupiał na sobie uwagę rywali, co dawało szanse kolegom z ofensywy. W pierwszej połowie skorzystał z niej m.in. Ferran Torres, zdobywca dwóch bramek.
Po pierwszej partii media były dość podzielone, co do występu Lewandowskiego. "Mundo Deportivo" doceniło pracę Polaka, podkreślając, że "wykonał ruchy i podania, które otwierały korytarze dla kolegów z drużyny". Natomiast kataloński "Sport" zganił naszego rodaka, wystawiając mu najgorszą notę w zespole - "5" w 10-stopniowej skali. Pozostało więc liczyć, że w drugiej połowie napastnik się poprawi i zasłuży na lepsze recenzje. Czy tak się stało?
- Nie ma dzisiaj życia Lewandowski - mówili komentatorzy Eleven Sports 1. Rywale faulowali go na potęgę, tak więc wielu szans na zaprezentowanie umiejętności nie miał. A jeśli je miał, to często gubił piłkę i marnował okazje. Na przychylne recenzje nie mógł więc liczyć. Nie zyskał w oczach "Sportu", który znów wystawił mu "5", najsłabszą ocenę, nazywając go "rozstrojonym".
Nieco wyższą notę, bo "6", Polak otrzymał od eldesmarque.com. "Jeden z najsłabszych piłkarzy FC Barcelony w wygranym spotkaniu z Getafe. Polski napastnik nadal ma problemy ze zdobyciem gola" - czytamy. Jedynie "Mundo Deportivo", podobnie jak w pierwszej połowie, potrafiło znaleźć pozytywne określenie na grę naszego rodaka, nazywając go "solidarnym".
Zobacz też: To była 10. minuta. Koszmar Zalewskiego w lidze włoskiej.
Kolejną szansę do gry Lewandowski będzie miał najpewniej już w czwartek 25 września. Tego dnia FC Barcelona zagra na wyjeździe z Realem Oviedo. Początek o godzinie 21:30. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z tego meczu na stronie głównej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.