Barcelona znalazła następcę Lewandowskiego i zrobił się problem. To znowu oni

FC Barcelona po zdobyciu mistrzostwa Hiszpanii może skupić się na przygotowaniach do kolejnego sezonu. Kluczowe będzie letnie okienko transferowe, w trakcie którego klub będzie rozglądał się za napastnikiem mogącym zastąpić Roberta Lewandowskiego. I o ile kandydata znalazł, o tyle trudno go sprowadzić. Pojawił się poważny konkurent.
SOCCER-CHAMPIONS-INT-BAR/REPORT
Fot. REUTERS/Daniele Mascolo

FC Barcelona w czwartek 15 maja odniosła wyjazdowe zwycięstwo nad Espanyolem (2:0), dzięki czemu zapewniła sobie mistrzostwo Hiszpanii. Co jest dodatkową motywacją, aby podnosić poziom zespołu, sprowadzając cenionych graczy. Tyle że rywalizacja o nich jest zacięta.

Zobacz wideo Najładniejsze gole 36. kolejki Premier League

FC Barcelona znalazła następcę Roberta Lewandowskiego, a tu taki zwrot

Wedle medialnych doniesień Katalończycy chcieliby pozyskać Johathana Davida, który nie przedłuży wygasającego z końcem czerwca kontraktu z Lille i zmieni klub jako wolny zawodnik. Kanadyjczyk docelowo miałby zostać następcą Roberta Lewandowskiego, ale że w 231 meczach dla francuskiego klubu zdobył 109 goli (do tego 30 asyst), to może przebierać w ofertach.

Jak poinformowała "La Gazzetta dello Sport", plany Barcelonie spróbuje pokrzyżować Inter Mediolan, który dopiero co pokonał ją w półfinale Ligi Mistrzów. "Monitorują sytuację Kanadyjczyka od miesięcy. [...] Jakiś czas temu złożyli zawodnikowi propozycję i teraz czekają na odpowiedź" - czytamy.

Inter Mediolan podbierze FC Barcelonie Jonathana Davida? "Konkurencja nie śpi"

Mistrzowie Włoch już napotkali przeszkody, bowiem ich oferta jest niższa niż oczekiwane przez piłkarza 5 mln dolarów rocznie. Ponadto ze względu na politykę firmy Oaktree, zarządzającej klubem, nie będą płacić dużych prowizji agentom, co jest powszechne przy transakcjach bez konieczności płacenia odstępnego poprzedniemu klubowi.

Zobacz też: Ostatni gwizdek, a Yamal robi coś takiego. Nie czekał nawet chwili

Zatem w czym mediolańczycy upatrują swojej szansy? "Decydujący może okazać się poziom osiągnięty przez Inter w ostatnich latach, jak również przez samego Davida: dwa finały Ligi Mistrzów w ciągu trzech lat przyciągnęłyby każdego" - podkreślono. Ale nawet to może być niewystarczające, gdyż "napastnika obserwują Barcelona, Napoli, Liverpool, Chelsea, Bayern Monachium i Real Madryt. Krótko mówiąc, konkurencji nie brakuje".

Przyszłość Kanadyjczyka powinna wyjaśnić się już po zakończeniu sezonu, którego ostatnim akcentem będzie finał LM pomiędzy Interem a PSG, zaplanowany na 31 maja. Dzień później otworzy się wczesne okno transferowe, związane z klubowymi mistrzostwami świata.

Więcej o: