Lewandowski dostał nowy przydomek. Eksperci mówią jednym głosem

Robert Lewandowski nie zwalnia tempa. W niedzielę ustrzelił dublet i pomógł FC Barcelonie odnieść triumf numer dziewięć w tym sezonie La Liga. Podłączał się również pod akcje ofensywne zespołu i niewiele zabrakło, by zakończył mecz z hat-trickiem. Nic więc dziwnego, że tym występem Polak zrobił spore wrażenie na ekspertach. "Najlepszy napastnik" - ocenili wprost.
SOCCER-SPAIN-BAR-SEV/REPORT
Fot. REUTERS/Albert Gea

Niedzielny wieczór był niezwykle istotny dla FC Barcelony. Musiała wygrać z Sevillą, by utrzymać trzypunktową przewagę nad Realem Madryt. I ostatecznie cel udało się zrealizować i duża w tym zasługa Roberta Lewandowskiego. Polak wydaje się nie do zatrzymania i strzela gole, jak na zawołanie w tym sezonie. Kolejną próbkę umiejętności zademonstrował na Estadi Olimpic Lluis Companys.

Zobacz wideo Tylko tak można ocenić reprezentację Polski Michała Probierza. "Kibice zapominają"

W 24. minucie podszedł do piłki ustawionej na 11. metrze po tym, jak sfaulowany w polu karnym został Raphinha. I 36-latek pewnie zamienił okazję na gola, otwierając wynik spotkania. Zaledwie kwadrans później podwyższył prowadzenie na 3:0, dostawiając nogę do kapitalnego strzału brazylijskiego skrzydłowego Barcelony. Ostatecznie Katalończycy wygrali aż 5:1, a Lewandowski zebrał pozytywne recenzje. 

Eksperci pieją z zachwytu nad Lewandowskim. "Gra w swojej lidze"

"Lewandowski nie do zatrzymania", "Lewandowski w trybie bestii", "Niszczycielski" - to tylko kilka określeń, których użyły hiszpańskie media w stosunku do Polaka. Odnotowały też niesamowity wyczyn naszego rodaka. Bramki zdobyte w niedzielę były golami numer 365. i 366. w jego karierze w ligach TOP 5. Tym samym wskoczył na trzecie miejsce zestawienia wszech czasów, wyprzedzając legendarnego Gerda Muellera

Na ten fakt zwrócili uwagę również polscy eksperci. Ci zachwycali się niesamowitą formą napastnika. "Robert Lewandowski skończył w tym roku 36 lat, a w La Liga gra obecnie w swojej lidze. Cieszmy się każdym kolejnym meczem, bo jeszcze zatęsknimy za takim widokiem" - podkreślał na X Filip Macuda ze Sport.pl.

"Robert Lewandowski jest nienormalny. Polak wyprzedził Gerda Muellera i został trzecim najlepszym strzelcem wszech czasów w ligach TOP 5. (...) Wielkie rzeczy się dzieją" - zaznaczył Wojtek Papuga. 

"Robert Lewandowski to największy faworyt do zdobycia nie tylko Trofeo Pichichi, ale i Złotego Buta w tym sezonie. Po objęciu Barcelony przez Hansiego Flicka nieoczekiwanie znów stał się najlepszym napastnikiem na świecie i niech się nie zatrzymuje. Cudowny czas dla polskiej piłki" - ocenił Radosław Laudański z weszlo.com. 

"Nie zatrzymuje się" - to opinia Łukasza Kuczery z WP SportoweFakty. 

Znany dziennikarz komplementuje Lewandowskiego

Nie tylko polscy eksperci zachwycali się Lewandowskim. Pod wrażeniem jego umiejętności i skuteczności był również Fabrizio Romano, a więc dziennikarz uznawany za tzw. wyrocznię ws. transferów. "Lewandowskich trafia ponownie. Ma już na koncie 12 goli w 10 meczach. Jest w gazie" - podkreślił Włoch. 

Tym samym Polak udowodnił, że nie odczuwa już skutków urazu, którego doznał w meczu z Chorwacją (3:3). Choć nadal ma ślad na nodze po brutalnym faulu rywala, to jest w stanie grać i to skutecznie.

Kolejną szansę do zdobycia bramki będzie miał już w najbliższą środę. Wówczas Barcelona podejmie Bayern Monachium w ramach 3. kolejki Ligi Mistrzów.

Więcej o: