Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Dienis Czeryszew podejrzany o stosowanie dopingu

Hiszpańska Agencja Antydopingowa niebawem przebada reprezentanta Rosji, Dienisa Czeryszewa. 27-latek jest bowiem podejrzewany o stosowanie dopingu.

Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) wraz z Hiszpańską Agencją Antydopingową rozpoczęły śledztwo dotyczące Czeryszewa po tym, jak jego ojciec w rozmowie z rosyjskimi dziennikarzami zdradził, że jego syn zażywał hormon wzrostu.

>> Francuskie media zdradziły kulisy nieudanych negocjacji Realu Madryt z Kylianem Mbappe

Niebawem inspektorzy mają przebadać piłkarza, który był jednym z wyróżniających się reprezentantów Rosji na ostatnich mistrzostwach świata. Od zawodnika zostanie pobrana próbka, która wykaże, czy stosował on zakazane środki dopingujące. Jeśli w jego organizmie wykryty hormon wzrostu, to Czeryszewowi grozi nawet czteroletnia dyskwalifikacja. Należy jednak zaznaczyć, że śledztwo dotyczy czasu, w którym pomocnik występował w barwach Vilarreal.

>> Francuskie media: Neymar porozumiał się z Realem Madryt

Sam Czeryszew stanowczo odpiera jednak zarzuty, mówiąc, że nigdy nie złamał żadnych przepisów. – Myślę, że nie będę miał problemów – mówił 27-latek.

Warto przypomnieć, że do podobnej sytuacji doszło już w ubiegłym roku, o czym w trakcie mundialu w Rosji pisał Paweł Wilkowicz. „Po tym jak ojciec Czeryszewa opowiedział w wywiadzie, że synowi w ubiegłym roku dla lepszej regeneracji podawano też w Hiszpanii hormon wzrostu. Syn tłumaczył, że ojciec został przez dziennikarza źle zrozumiany. Rosyjska federacja piłkarska doprecyzowała w komunikacie, że nie chodziło o hormon wzrostu, tylko o legalne czynniki wzrostu, metodą nazywaną w skrócie PRP (platelet rich plasma). Dopuszczalną, ale kontrowersyjną. Ale wiadomo, jak takie słowa i nawet późniejsze wyjaśnienia są traktowane w obecnej sytuacji rosyjskiego sportu”.

AKTUALIZACJA:

W czwartek na oficjalnym profilu zawodnika na twitterze pojawiło się oświadczenie, w którym podkreślono, że wyniki badań nie wykazały żadnych odchyłów od normy. - Wraz ze światową agencją antydopingową, w związku z opublikowanymi w mediach informacjami na temat domniemanego używania zabronionych substancji w sporcie, informujemy, że przeprowadzone dochodzenie nie wykazało nieprawidłowych zachowań i niedozwolonych substancji - czytamy w komunikacie.