Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Pierwszy duży problem Bartosza Białka w Wolfsburgu. "Bild" drwi: Oniemiał

- Polski talent stulecia Bartosz Białek w środę podpisał czteroletni kontrakt z Wolfsburgiem. Napastnik jest nadal oniemiały - drwi niemiecki "Bild", informując o problemach Polaka w nowym otoczeniu.

Bartosz Białek to jedno z odkryć minionego sezonu ekstraklasy, gdzie w 19 meczach strzelił dziewięć goli i zaliczył cztery asysty. Z Wolfsburgiem, siódmym zespołem poprzedniego sezonu Bundesligi, związał się kontraktem do czerwca 2024 roku. Mówi się, że Zagłębie na jego transferze zarobi ok. 5 mln euro i ma zagwarantowane 10 proc. od kwoty następnego transferu. Niemcy wiążą z nim spore nadzieje. Piłkarz nazywany jest "mini-Lewandowskim", choć takie określenie nie podoba się Jorgowi Schmadtke (to dyrektor zarządzający Wolfsburga). - Ono tylko budzi niepotrzebne oczekiwania, które są niekorzystne dla 18-letniego chłopaka - stwierdził. 

Zobacz wideo Red Bull i jego najnowszy klub już robią furorę. "Absolutnie imponujący projekt" [SEKCJA PIŁKARSKA #59]

Białek potrzebuje tłumacza w Wolfsburgu

Ale Białek ma obecnie inny, jeszcze większy problem. - Podczas pierwszych dni w Niemczech porozumiewał się niemal wyłącznie za pomocą dłoni i stóp. 18-latek prawie w ogóle nie mówi po angielsku i w ogóle po niemiecku, co utrudnia integrację - pisze "Bild". Klub chce załatwić mu tłumacza, o czym poinformować trener Oliver Glasner. - To ważne, by rozumiał wszystko - stwierdził 45-letni Austriak.

- Bartosz musi poznać nowe otoczenie. To dla niego wielka zmiana, po raz pierwszy opuścił dom. Tutaj gramy inaczej, na innej intensywności, ale myślę, że dobrze się zintegruje z zespołem - powiedział Xaver Schlager, piłkarz Wolfsburga. Białek zadebiutował już w sparingu z Holsten Kiel (2:0), w którym zagrał 15 minut i był chwalony za występ przez trenera.

"Białek to kompilacja Lewandowskiego z Haalandem"

- Robert robi Polakom najlepszą reklamę. To raz. A dwa Haaland swoimi warunkami fizycznymi pokazuje, jak dużo można zrobić, bazując na nich. Białek to chyba w oczach Wolfsburga kompilacja - Polak jak Lewandowski i gracz jak Haaland, który wszedł z przytupem - uważa Andrzej Juskowiak >>