Wartość rynku bukmacherskiego z roku na rok wzrasta. No i nic dziwnego, bo firmy bukmacherskie stały się nieodłącznym elementem sportu. Typowanie meczów reklamują media, zawodnicy, kluby, ale także władze lig czy organizatorzy turniejów. A jednak Premier League, najbogatsza piłkarska liga świata, pomału się odwraca od hazardu. Angielskie kluby właśnie doszły do porozumienia, by zakazać reklam gier hazardowych z przodku koszulek meczowych.
"Kluby Premier League zgodziły się dziś wspólnie na wycofanie sponsoringu gier hazardowych z przodu koszulek meczowych klubów, stając się pierwszą ligą sportową w Wielkiej Brytanii, która dobrowolnie podejmuje takie działania w celu ograniczenia reklamy gier hazardowych. To wynik szeroko zakrojonych konsultacji z udziałem ligi, jej klubów oraz Departamentu Kultury, Mediów i Sportu w ramach trwającego przeglądu rządowego obecnego prawodawstwa dotyczącego hazardu. Premier League współpracuje również z innymi dyscyplinami sportowymi nad opracowaniem nowego kodeksu odpowiedzialnego sponsorowania gier hazardowych. Aby pomóc klubom w odejściu od sponsorowania gier hazardowych na koszulkach, przepisy rozpoczną się pod koniec sezonu 2025/26" - czytamy w oficjalnym oświadczeniu Premier League.
"Liga angielska rezygnuje z reklam hazardu (czytaj: bukmacherów) na koszulkach piłkarzy. Czasami ludzkość zmierza we właściwym kierunku" - komentuje dziennikarz Rafał Stec, który od lat na łamach "Gazety Wyborczej" pisze o zagrożeniach związanych z hazardem.
W podobnym tonie wypowiada się Piotr Żelazny. "Fantastyczna decyzja. Niesamowicie odważna i totalnie wbrew trendom oraz prądowi. I szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że dobry przykład pójdzie akurat od strony ligi i klubów, które, gdyby mogły, sprzedałby duszę diabłu" - dodaje dziennikarz Viaplay oraz współtwórca kultowego magazynu "Kopalnia".