Crotone oficjalnie w Serie B. Arkadiusz Reca zszedł z boiska z urazem

Arkadiusz Reca zszedł z urazem łydki w 38. minucie meczu pomiędzy Crotone a Interem. Jego zespół przegrał 0:2 i oficjalnie spadł z ligi. Na razie nie wiadomo, jak poważny jest uraz Polaka.

W meczu 34. kolejki Crotone przegrało 0:2 z Interem i straciło matematyczne szanse na utrzymanie się w Serie A. Oznacza to, że Arkadiusz Reca już drugi sezon z rzędu spadł z najwyższej klasy rozgrywkowej we Włoszech. Co gorsze, piłkarz musiał zejść w tym meczu z powodu urazu łydki. 

Zobacz wideo Serie A. Crotone - Sassuolo 1:2. Asysta Arkadiusz Recy przy golu Ounasa [ELEVEN SPORTS]

Arkadiusz Reca zszedł z urazem. Crotone pewne spadku do Serie B  

Do nieprzyjemnego incydentu z Recą w roli głównej doszło w 36. minucie. Lewy wahadłowy truchtem wracał w kierunku swojej bramki, kiedy w pewnym momencie złapał się za prawą łydkę i upadł. Zawodnik przez kilkadziesiąt sekund nie wstawał z murawy. Zawodnik został opatrzony przez klubowych lekarzy, a potem musiał zejść z murawy. Zastąpił go Pedro Pereira. Na razie nie wiadomo, jak groźny jest to uraz, a także, czy zawodnik będzie pauzować. 

Mino Raiola o przyszłości Erlinga Haalanda: Nie wiem, czy ich na niego staćMino Raiola o przyszłości Erlinga Haalanda: Nie wiem, czy ich na niego stać

Arkadiusz Reca jest jednym z lepszych zawodników Crotone w tym sezonie. Piłkarz rozegrał 29 meczów w Serie A, w których strzelił dwa gole, a także siedmiokrotnie asystował. W tym sezonie dwukrotnie pauzował po meczu jednym meczu z powodu urazów, raz nie wystąpił z powodu nadmiaru żółtych kratek. 

Dzisiejsze spotkanie z Interem było pechowe nie tylko dla niego, ale dla całego klubu z południa Włoch. Porażka z Interem przypieczętowała spadek Crotone do Serie B. Obecnie zespół ma 18 punktów po 34. kolejkach. Jego strata do bezpiecznego miejsca wynosi 13 punktów. Dla Recy to drugi spadek z rzędu. W poprzednim sezonie występował w SPAL, które również wylądowało w Serie B.

Brian BrobbeyTak źle rzutu karnego nie wykonał jeszcze nikt! Nie, to wcale nie jest przesada [WIDEO]

Więcej o: