Tak Liverpool zareagował na wieści o odejściu Kloppa. Nie było, co zbierać [WIDEO]

26 stycznia Juergen Klopp zaskoczył nie tylko kibiców Liverpoolu, ale również cały świat piłki nożnej. Niemiecki trener ogłosił, że po zakończeniu sezonu odejdzie z klubu. Od razu narzucało się pytanie, jak na tę decyzję zareaguje prowadzona przez niego drużyna. W niedzielę 28 stycznia dostaliśmy pierwszą odpowiedź. Trudno było o bardziej przekonujący pokaz siły. Liverpool wygrał z Norwich aż 5:2!

Decyzja Kloppa była całkowicie niespodziewana. Niemiec ma w końcu umowę do 2026 roku. Część kibiców miała pełne prawo obawiać się o to, jak to wpłynie na grę Liverpoolu w dalszej części sezonu. Tym bardziej że do tej pory ich drużyna radziła sobie niemal doskonale. Po 21 rozegranych meczach jest liderem Premier League.

Zobacz wideo Ślepsk Malow Suwałki wygrywa mecz z Katowicami. Mateusz Czunkiewicz o aspiracjach do play-offów

Tak Liverpool zareagował na decyzję Kloppa. Masakra w Pucharze Anglii

W niedzielę 28 stycznia Liverpool mierzył się z Norwich City w Pucharze Anglii. Był to pierwszy mecz tej drużyny zagrany już po tym jak Klopp ogłosił decyzję o odejściu. I choć rywale grają tylko w Championship, to chyba mało kto spodziewał się tak ogromnej dominacji jego drużyny. Liverpool rozpoczął strzelanie już w 16. minucie James McConell pięknie dośrodkował w pole karne, co za strzałem głową wykorzystał Curtis Jones.

Kilka minut później Norwich dało radę wyrównać dzięki bramce Bena Gibsona, ale radość z remisu nie trwała długo. Już w 28. minucie Liverpool rozegrał piękną akcję, w wyniku której Darwin Nunez mógł strzelać lub próbować podać do któregoś z dwóch kolegów. Zdecydował się na oddanie strzału i była to dobra decyzja, bo zdobył gola!

Liverpool nie dał żadnych szans Norwich. Awans w Pucharze Anglii

Do przerwy było tylko 2:1, ale w drugiej połowie Liverpool dalej znęcał się nad rywalami. W 53' minucie gola na 3:1 strzelił Diogo Jota, a już dziesięć minut później bramkę głową po rzucie rożnym na 4:1 zdobył wierny żołnierz Kloppa - Virgil van Dijk, który na boisku pojawił się chwilę wcześniej.

Humorów gospodarzy nie mógł popsuć nawet przepiękny gol Broji Sainza, który zdecydował się na oddanie strzału z dalszej odległości. Ta bramka była co najwyżej pocieszającym trafieniem dla kibiców gości, których drużyna ostatecznie przegrała 2:5 - w doliczonym czasie gry gola dla Liverpoolu strzelił jeszcze Ryan Gravenberch.

Norwich i tak może być zadowolone z końcowego wyniku, bo w tym meczu Liverpool pozwalał im na bardzo niewiele - zespół z Championship miał zaledwie 27 procent posiadania piłki, które przełożył na sześć strzałów. Gospodarze całkowicie ich zdominowali i stworzyli sobie aż 29 sytuacji strzeleckich. Jeżeli kibice Liverpoolu tym samym dostali przedsmak reszty kadencji Juergena Kloppa, to za kilka miesięcy będą bardzo zadowoleni - obecnie ich drużyna jest liderem Premier League.

Liverpool - Norwich City 5:2

16' Curtis Jones, 28' Darwin Nunez, 53' Diogo Jota, 63' Virgil van Dijk, 90+5' Ryan Gravenberch - 22' Ben Gibson, 69' Borja Sainz

#JedenDzieńDłużej - wygraj wyjątkową aukcję

Nasi siatkarze grają z nami #JedenDzieńDłużej! Z okazji wielkiego finału WOŚP zapraszamy do charytatywnego licytowania kapitalnych pamiątek i niezapomnianych przeżyć. Aleksander Śliwka zaprasza na prawdziwy siatkarski trening, a z ostatniego "złotego" sezonu reprezentacji Kamil Semeniuk ma dla Was swoją meczówkę z podpisami wszystkich kadrowiczów, a poza tym chce się z Wami spotkać przed czerwcową Ligę Narodów i wręczyć Wam bilety VIP.

To kilka z naszych wielu aukcji charytatywnych w ramach tegorocznej akcji #JedenDzieńDłużej - Gazeta.pl dla WOŚP. Wszystkie środki z licytacji trafiają na Wielką Orkiestrę. Zapraszamy do licytowania pomysłów, które przygotowali wasza Gazeta.pl i przyjaciele. [>> LISTA]

Więcej o:
Copyright © Agora SA