Hiszpanie jednoznacznie ocenili Lewandowskiego. Zero wątpliwości

Robert Lewandowski pierwszy raz po kontuzji rozegrał pełne 90 minut. Nie spisał się jednak zbyt dobrze przeciwko Szachtarowi Donieck w Lidze Mistrzów, na co zwróciły uwagę hiszpańskie media w pomeczowych ocenach. "Niewidoczny", "praca, która nie doczekała się nagrody", "przeszedł przez mecz na palcach" - czytamy w największych gazetach regionu. Przy tym podkreślono, że "nie dochodziły do niego żadne piłki". Barcelona przegrała 0:1.

FC Barcelona mogła we wtorek zapewnić sobie awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Aby tak się stało, Katalończycy musieli zdobyć co najmniej punkt w starciu z Szachtarem w Hamburgu. Piłkarze Xaviego jednak zawiedli i dość nieoczekiwanie przegrali 0:1. Autorem jedynej bramki w meczu był Danylo Sikan. 

Zobacz wideo Ależ zjazd piłkarza Legii. "Jego forma faluje, odkąd przyszedł do Legii"

FC Barcelona przegrała. Robert Lewandowski niewidoczny

Robert Lewandowski spędził na boisku pełne 90 minut, jednak nie pokazał niczego wielkiego. Jego występ dość brutalnie oceniły hiszpańskie media. "Energiczny od pierwszej minuty. Niestrudzona praca, która nie doczekała się nagrody, ponieważ nie dotarła do niego ani jedna dobra piłka. Nie wynikało to z jego chęci" - napisał "Sport", która wystawiła mu piątkę w skali 1-10. 

Znacznie słabiej Polaka ocenili dziennikarze eldesmarque.com. "Polakowi wciąż brakuje świeżości w polu karnym. To jest sezon, w którym nie jest na swoim poziomie z pierwszego" - czytamy. Z kolei cope.es oceniło, że Lewandowski był "niewidoczny".

"Polak wciąż nie może dojść do pełni sił i ponownie przeszedł przez mecz na palcach" - dodała z kolei "Marca". " Teraz musi trafić do siatki: nie strzelił gola od 23 września, od meczu z Celtą. Jego zapał do zdobywania bramek spowodował, że w sytuacji sam na sam z bramkarzem Szachtara poszedł na całość. Nie robił prawie nic innego. Żadne piłki do niego nie dochodziły. Bardziej aktywny w drugiej połowie" - czytamy dalej.

Dość brutalnie występ Polaka ocenili także dziennikarze ESPN. "Zaginiona gwiazda Barcelony" - napisano i dodano: "Lewandowski szuka swojej pozycji, ale jej nie znajduje, ujawniając, że albo nie jest w pełni formy, albo, co bardziej niepokojące, przeżywa kryzys gry, który ciągnie za sobą całą drużynę, która nie wiedząc, jak przełamać bałagan w ataku, płaci za to w obronie".

Catradio Esports przekazało z kolei, że "Lewandowski miał tylko 21 interwencji w ciągu 90 minut". "To jedna na pięć minut" - podkreśla Toni Juanmarti ze "Sportu". I dodaje, że to "niepokojące", bo Lewandowski otrzymuje zbyt mało piłek jako napastnik. "Powiedziałbym, że "9" jest w tym przypadku bardziej ofiarą niż przyczyną" - skwitował. 

FC Barcelona za kilka dni zagra mecz ligowy przeciwko Deportivo Alaves. Pierwszy gwizdek w niedzielę 12 listopada o 16:15. Relacja na żywo na Sport.pl i w naszej aplikacji mobilnej. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.