Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Superkomputer już wie, kto wygra Ligę Mistrzów. Bayern przegra w finale

Telewizja BT Sport zleciła przeprowadzenie specjalnej analizy, która pokazuje nam symulację kilku rozgrywek aż do końca sezonu 2019/2020. Według analizy "superkomputera", zwycięzcą Ligi Mistrzów zostanie Real Madryt, który w finale pokona Bayern Monachium.
Zobacz wideo

W czwartek czeka nas losowanie fazy grupowej Ligi Mistrzów, ale już telewizja BT Sport dokonała specjalnej analizy, w której wykorzystano najlepsze możliwe algorytmy.  BT Sport postanowiło wyznaczyć ekspertom ds. danych w Google Cloud, serwisu Opta i Squawki niezwykle trudne zadanie: przewidzieć dokładne wyniki m.in dla Ligi Mistrzów w nadchodzącym sezonie. Wyniki tych badań są niezwykle interesujące.

W poprzednim sezonie najlepszą drużyną Ligi Mistrzów został Liverpool, ale analiza pokazuje, że teraz drużyna Kloppa odpadnie wcześniej, bo już w ćwierćfinale. Zwycięzcą Ligi Mistrzów ma być za to Real Madryt, który w finale... pokona Bayern Monachium 3:2. Sukces w Stambule sprawiłby, że Zidane zostałby  najlepszym menedżerem w historii Pucharu Europy/Ligi Mistrzów, pokonując Carlo Ancelottiego i Boba Paisleya.

Prognozowana analiza wyników dwumeczów w fazie pucharowej Ligi Mistrzów 2019/2020:

1/8 finału 

  • Real Madryt 7-5 Man City
  • Borussia Dortmund 1-2 Chelsea
  • Barcelona 3-1 Inter Mediolan
  • Liverpool 4-3 Red Bull Salzburg
  • Bayern Monachium 3-1 Atletico Madryt
  • PSG 3-2 Szachtar
  • Juventus 5-3 Valencia
  • Lyon 2-2 Atalanta

Ćwierćfinały

  • Real Madryt 4-2 Chelsea
  • Barcelona 2-0 Liverpool
  • Bayern Monachium 3-2 PSG
  • Juventus 2-1 Lyon

Półfinały

  • Real Madryt 5-2 Barcelona
  • Bayern Monachium 3-0 Juventus

Finał

  • Real Madryt 3-2 Bayern Monachium

Jak więc widać, matematyczne wyliczenia ekspertów, które zostały oparte na tzw. big data dają największe szanse Realowi Madryt, który miałby w finale pokonać Bayern Roberta Lewandowskiego. Należy jednak pamiętać, że trzeba to traktować z przymrużeniem oka. Historia wielokrotnie pokazała nam, że rachunek prawdopodobieństwa i futbol, nie idą ze sobą w parze.