Artur Barciś 12 sierpnia skończył 70 lat. Aktor teatralny i telewizyjny, związany z Teatrem Ateneum od 1984 roku jest znany szerszej publiczności z ról komediowych w takich serialach jak "Miodowe lata" czy też "Ranczo".
Aktor pochodzi z miejscowości Kokawa, znajdującej się obecnie na terenie powiatu częstochowskiego w województwie śląskim. Z racji swojego pochodzenia nie kryje on sympatii do Rakowa Częstochowa. W rozmowie z portalem Stolica Sportu przyznał, iż obecnie bardziej niż drużynie kibicuje... nowemu stadionowi dla drużyny. - Teraz przede wszystkim kibicuję budowie stadionu, bo to jest - ciągle to powtarzam - jakiś wstyd, żeby tak duże miasto, z takimi sukcesami w piłce nożnej, nie miało porządnego obiektu - przyznał.
- Ten stadion wygląda właściwie jak boisko piłkarskie, chociaż po remoncie trochę się poprawiło. Meczów międzynarodowych nie można tam jednak rozgrywać - dodał. - Ale oczywiście kibicuję też Rakowowi. To lokalny patriotyzm i zupełnie naturalne, że akurat Raków i Częstochowa są głęboko w moim sercu - stwierdził aktor.
Barciś związany jest z Warszawą, gdzie w latach 1979-1981 był aktorem Teatru na Targówku, a później od 1982 do 1984 Teatru Narodowego. Od 1984 jest aktorem Teatru Ateneum w Warszawie. Z tej racji - jak sam otwarcie przyznaje, sympatyzuje z dwoma największymi klubami w stolicy - Legią oraz Polonią. 70-latek wskazał przy okazji, co irytuje go w kibicach "Wojskowych". - Mieszkam w Warszawie od prawie 50 lat, więc kibicuję stołecznym zespołom - Polonii i Legii. Chociaż nie przepadam za kibicami Legii, którzy są często agresywni, a ja tego bardzo nie lubię - oznajmił.
Artur Barciś został także zapytany o osobę Roberta Lewandowskiego. Choć jak sam przyznał, nie śledził ruchów transferowych w letnim okienku to posiada informację, gdzie obecnie gra najlepszy polski piłkarz. Artysta wypowiedział się w kontekście występów w reprezentacji Polski 38-letniego snajpera. - Dopóki będzie chciał i dopóki będzie mógł, to oczywiście powinien grać. Jest aktywnym, czynnym piłkarzem, a talent ma niepodważalny. Nie mamy drugiego takiego zawodnika. Nikt go nie zastąpi. Oczywiście wiek robi swoje i pewnie będzie coraz trudniej biegać przez 90 minut na boisku, ale jest niezwykle wartościowym graczem i myślę, że powinien być w drużynie narodowej tak długo, jak tylko się da - stwierdził.
W rozmowie pojawił się także wątek Jana Urbana, selekcjonera polskiej kadry. Zdaniem aktora trener potrzebuje czasu, by odnaleźć się na tym stanowisku. - To jest bardzo trudna rola, bo nie mamy zbyt wielu wybitnych piłkarzy. Myślę, że trzeba mu dać czas - skwitował Barciś.