Boniek wyróżnił dwóch piłkarzy Legii. "To są dwa napędy drużyny"

Legia Warszawa od ponad miesiąca nie przegrała meczu. Mimo to nadal zajmuje miejsce w strefie spadkowej Ekstraklasy. - Papszun przyszedł do Warszawy i podstawą rzeczą jest uratowanie zespołu. Latem trzeba go zresetować i zacząć normalną pracę - powiedział Zbigniew Boniek w "Prawdzie Futbolu".
Zbigniew Boniek
screen YouTube

Legia Warszawa w ostatnich pięciu meczach trzykrotnie zremisowała i odniosła dwa zwycięstwa. Ostatnio pokonała u siebie Cracovię 1:0. Mimo cennego zwycięstwa "Wojskowi" nadal zajmują miejsce (16.), zagrożone spadkiem z Ekstraklasy. Do bezpiecznej Arki Gdynia tracą jednak zaledwie punkt. 

Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili

Boniek o Legii. "Jej plan bazuje na zabezpieczeniu własnej bramki"

Zespół trenera Marka Papszuna ewidentnie złapał wiatr w żagle. Nadal jednak nie wydobył się z mielizny, jaką jest strefa spadkowa Ekstraklasy. Gra Legii w ostatnich meczach przynosi jednak cenne punkty. O jej taktyce opowiedział Zbigniew Boniek w "Prawdzie Futbolu". Były prezes PZPN-u po ponad godzinie rozmowy sam wywołał temat warszawskiej drużyny.

- Legia punktuje i pan Marek Papszun słusznie mówi, że tu nie chodzi o to, żeby zagrać dobrze, tylko o to, żeby grać mądrze. I widać, że ta drużyna ma jakiś plan. On bazuje na zabezpieczeniu własnej bramki i próbach wykorzystania tego, co przydarzy się w przodzie - powiedział Boniek. 

- Ma dwóch 'kursorów' po bokach: Kuna i Chodynę i nigdy w życiu nie pomyślałoby się, że to są zawodnicy, którzy mogą dać jakość ten drużynie. Dzisiaj, można powiedzieć, że są to dwa napędy drużyny, która gra przede wszystkim dobrze w obronie - zaznaczył były szef PZPN-u. 

Zbigniew Boniek odniósł się także do ostatniego zwycięstwa drużyny Marka Papszuna z Cracovią (1:0). - Ta wygrana była wymęczona. "Pasy" grają taką specyficzną piłkę, bo są w 100 procentach uzależnieni od Mateusza Klicha. I wymieniają te 100 tysięcy podań, ale z nich nic nie wynika, a na końcu brakuje kreatywności. Z Legią stracili bramkę z powodu piłkarskiego zarozumialstwa. Rozgrywali piłkę na własnej połowie, ale ktoś źle podał i stworzyła się dziwna sytuacja dla rywali. Rajović strzelił bramkę i to był jeden raz, gdy zrobił coś dobrego w tym meczu. Ale Legia na koniec wygrała i o to chodzi - przyznał Boniek. 

Legendarny piłkarz m.in. Widzewa Łódź i Juventusu Turyn podkreślił jeszcze raz, że planem Legii na najbliższe tygodnie jest przede wszystkim ucieczka ze strefy spadkowej. 

- Papszun do Warszawy i podstawową rzeczą jest uratowanie zespołu. Później, latem trzeba go zresetować i zacząć normalną pracę. Natomiast na dzisiaj trzeba uciec ze strefy spadkowej. I, mimo że Legia nie przegrała 5 ostatnich meczów, to cały czas w niej jest - powiedział Zbigniew Boniek.

- Radomiak ma 32 punkty, Legia 28. Gdy "Wojskowi" wygrają, to mają punkt do Radomia, który może się "ugotować", choć wydawało się, że problem spadku go nie dotyczy - dodał. 

Zobacz też: Wynaturzenie i sekciarstwo. Oto co zrobiliśmy z piłki nożnej. Kompromitacja

W 25. kolejce Ekstraklasy Legia Warszawa zmierzy się na wyjeździe ze wspomnianym wyżej Radomiakiem. Początek meczu w piątek 13 marca o godzinie 20.30. Zapraszamy do śledzenia relacji na żywo na stronie Sport.pl i w naszej aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. 

Więcej o: