Spadł z Ekstraklasy. Teraz "nagroda". Zagra dla mistrza Polski

Jeszcze nie skończył się sezon 2022/23, ale Raków Częstochowa już zaczął się wzmacniać przed walką o Ligę Mistrzów. Zespół mistrza Polski ogłosił, że od nowego sezonu jego zawodnikiem zostanie Łukasz Zwoliński z Lechii Gdańsk.
Lechia - Raków
Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Wyborcza.pl

Łukasz Zwoliński z 13 bramkami jest najlepszym strzelcem Lechii Gdańsk w tym sezonie. Napastnik strzelił dziewięć goli w Ekstraklasie oraz po dwie bramki w Pucharze Polski i eliminacjach do Ligi Konferencji Europy. Gdańsk od dłuższego czasu wydawał się dla niego za ciasny i w zasadzie co okienko pojawiał się temat jego odejścia. Teraz trafi do Rakowa Częstochowa.

Zobacz wideo Dlaczego Polacy kochają freak fighty? "To jest zajeb***"

Zwoliński w Rakowie. Od spadku z Ekstraklasy do mistrza Polski

Choć w ostatnich miesiącach głównie irytował kibiców nieumiejętnością trzymania linii spalonego, to głównie dzięki jego bramkom Lechia Gdańsk utrzymywała się na powierzchni. Gole Zwolińskiego w tym sezonie dały zwycięstwa w meczach z Widzewem Łódź, Stalą Mielec, Górnikiem Zabrze, Wisłą Płock i Miedzią Legnica. Poza nim, Flavio Paixao i Maciejem Gajosem, nikt w Lechii nie zdobył więcej niż dwóch bramek w tym sezonie. 

W kolejnym 30-letni napastnik będzie kontynuował karierę w Rakowie Częstochowa. Umowa zawodnika będzie obowiązywać do 30 czerwca 2026 roku. Zawiera ona klauzulę przedłużenia o kolejny rok.

- Cieszymy się, że Łukasz mimo wielu ofert zdecydował się na transfer do Rakowa. Jest ogranym i doświadczonym zawodnikiem, który może być ważnym ogniwem w realizacji naszych kolejnych celów w rozgrywkach krajowych oraz europejskich. Jesteśmy głęboko przekonani, że może stać się w Rakowie jeszcze lepszym piłkarzem i przede wszystkim wzmocnić rywalizację wśród napastników - powiedział Robert Graf, dyrektor sportowy częstochowskiej drużyny.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Zwoliński zwiększy rywalizację. Wywalczy awans do Ligi Mistrzów?

Łukasz Zwoliński wydaje się idealnie pasować do obecnego stylu Rakowa Częstochowa. Silny, dość szybki napastnik, który umie grać głową. Podobnymi atutami odznacza się Vladislavs Gutkovskis, który w drużynie Marka Papszuna doceniany był szczególnie za swoją pracę dla zespołu. Od Zwolińskiego różni go jednak skuteczność. Napastnik Lechii w 107 meczach dla swojej obecnej drużyny strzelił 44 gole i zanotował 5 asyst. Gutkovskis w 118 spotkaniach w Rakowie strzelił 10 goli mniej, ale częściej był ostatnim podającym, bo ma aż 12 asyst.

Dodatkowa rywalizacja w ataku na pewno nie zaszkodzi Łotyszowi. W tym sezonie, mimo gry dla mistrza kraju zdobył tylko osiem bramek w Ekstraklasie. W dodatku połowę tego dorobku uzbierał w wysokiej wygranej z Wisłą Płock (7:1). Raków Częstochowa potrzebuje wzmocnień, bo niedługo spróbuje wywalczyć pierwszy w historii awans do fazy grupowej europejskich pucharów. Choć droga do Ligi Mistrzów jest daleka, to awans do Ligi Europy lub Ligi Konferencji wydaje się realny. Pierwsze mecze eliminacyjne Raków zagra na początku lipca. 

Więcej o: