Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Zagraniczny klub chce Williama Remy'ego. Ostatnia okazja Legii, by na nim zarobić

William Remy w letnim oknie transferowym może opuścić Legię Warszawa. Francuskim defensorem interesuje się FK Astana - informuje kazachski portal vesti.kz.

Z pewnością nieco inaczej swoją przygodę w Legii Warszawa wyobrażał sobie William Remy. Francuz trafił do zespołu aktualnych wicemistrzów Polski w styczniu 2018 roku i początek miał bardzo obiecujący. Grał pewnie na środku obrony, wchodził często między pomocników i był groźny pod bramką rywali. Później zaczęły go jednak trapić kontuzje.

Zobacz wideo "Legia nie wyrosła ponad ligę. Pokazują to kolejne mecze"

William Remy może odejść z Legii. Znamy klub, do którego może trafić

Remy, który aktualnie także ma problemy ze zdrowiem, w tym sezonie rozegrał zaledwie 9 spotkań we wszystkich rozgrywkach. Łącznie spędził na boisku 536 minut, podczas których zaliczył jedną asystę. Wiele wskazuje na to, że na tych liczbach Francuz się zatrzyma. Jego kontrakt z Legią obowiązuje do czerwca przyszłego roku, co oznacza, że najbliższe okno transferowe może być ostatnią okazją dla Legii, żeby na nim zarobić. A zarobić będzie miała okazję, bo mimo kontuzji i braku gry, Remym interesuje się m.in. Astana, o czym donosi kazachski portal vesti.kz.

"Francuski środkowy obrońca występujący w warszawskiej Legii może zagrać w Astanie" - czytamy na kazachskim serwisie. W artykule brakuje co prawda konkretów, ale jest za to wycena piłkarza z portalu Transfermarkt, która wynosi 1 mln euro. Astana z takimi pieniędzmi problemu by raczej nie miała, ale tylko w przypadku piłkarza, który miałby się stać dla niej kluczowy. Trudno powiedzieć, czy obrońca, który rok prawie nie grał w piłkę, mógłby stać się czołową postacią jednego z najbardziej utytułowanych klubów w Kazachstanie.

Astana kibicom Legii jest doskonale znana. W 2017 roku warszawiacy grali z nią w 3. rundzie kwalifikacji Ligi Europy. W Kazachstanie wygrali gospodarze (3:1), a w Warszawie lepsza była Legia (1:0). Gorszy bilans bramkowy sprawił wówczas, że legioniści odpadli z rywalizacji.

Przeczytaj także:

Więcej o: