Kozłowski dostał prezent od Lewandowskiego. "Bajerka się kręciła"

Kacper Kozłowski ujawnił w rozmowie z "Foot Truckiem", że otrzymał prezent od Roberta Lewandowskiego w trakcie jednego ze zgrupowań. - Podziękowałem ładnie, mówię, że ładny gest - powiedział pomocnik Royale Union Saint-Gilloise.

Kacper Kozłowski zadebiutował w reprezentacji Polski 28 marca 2021 roku w meczu z Andorą (3:0), zmieniając Piotra Zielińskiego. Pomocnik w dniu debiutu miał 17 lat i 163 dni, dzięki czemu stał się drugim najmłodszym debiutantem w historii biało-czerwonych - młodszy był tylko Włodzimierz Lubański (16 lat i 188 dni). Później Kozłowski został najmłodszym debiutantem w historii mistrzostw Europy, wchodząc na boisko w meczu z Hiszpanią (1:1).

Zobacz wideo W co gra Kulesza. Czekając na nowego selekcjonera

Kacper Kozłowski dostał prezent od Roberta Lewandowskiego. "Od starszego kolegi"

Kacper Kozłowski był gościem programu Foot Truck tuż po debiucie w barwach Royale Union Saint-Gilloise. Pomocnik postanowił odnieść się do anegdot, według których miał stwierdzić na zgrupowaniu reprezentacji Polski, że nie obejrzy analizy od Paulo Sousy, bo nie ma komputera. "Asystent dał mi pendrive'a z filmem, żebym go obejrzał, jeżeli będzie mi się nudziło. Tam nie chodziło o żadną analizę. Jak ją mam, to oglądam, żeby się najlepiej przygotować do meczu. A poszedł taki farmazon" - powiedział.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Były zawodnik Pogoni Szczecin podzielił się też historią z laptopem, który otrzymał od Roberta Lewandowskiego. "Trener przekazał Lewemu, że nie mam laptopa i spytał go, czy mi kupi. Robert zapytał mnie, czy go potrzebuję, na co odpowiedziałem, że nie. Dwa dni później Robert przychodzi i mówi: masz prezent od starszego kolegi pod pokojem. Zapytałem go: jaki prezent? A Lewy stwierdził, że laptop czeka na mnie pod pokojem. Podziękowałem ładnie, mówię, że ładny gest. Potem zapytałem go, czy dostał laptopa, czy kupił. Odpowiedział mi: ja też nie mogę tak brać wszystkich rzeczy" - dodał Kozłowski.

"Bajerka się kręciła, więc dopytałem, za ile go kupił. Robert odpowiedział mi, że chyba za cztery tysiące złotych, ale dokładnie nie pamiętał. Później rozmawialiśmy godzinę i powiedział mi, że jeśli będę potrzebował pomocy, to żebym dawał mu znać" - przyznał pomocnik reprezentacji Polski. Kacper Kozłowski jak dotąd zagrał sześć spotkań w kadrze biało-czerwonych, w których zanotował trzy asysty.