- Chcemy Roberta Lewandowskiego w Chicago Fire! - krzyknął Gregg Berhalter. Wprost przyznał, że klub jest nim zainteresowany i robi, co może, by ściągnąć polskiego napastnika do siebie. Mimo to transfer nie został jeszcze sfinalizowany. - On może stać się największą gwiazdą Major League Soccer. Uważam, że ma ogromną szansę zostać wielką gwiazdą w Ameryce. Ten kraj jest na niego gotowy. Ma za sobą niesamowitą karierę, a to byłby kolejny rozdział w tej niezwykłej historii - twierdził. A czy tak sądzą też eksperci?
Głos w sprawie ewentualnej przygody Lewandowskiego z Chicago Fire i MLS zabrał Jakub Kosecki. - Robert Lewandowski, to trzeba powiedzieć, jest wizytówką wszystkich Polaków. Jest naszym ambasadorem, jeśli chodzi o piłkę nożną, o sport. Nie trzeba go nigdzie przedstawiać. Mówisz: "Robert Lewandowski" i każdy na świecie wie: Polak, świetny piłkarz, powinien zdobyć Złotą Piłkę, osiągnął wiele sukcesów - zaczął były reprezentant Biało-Czerwonych w programie "Studio Mundialowe", komplementując byłego kolegę z boiska.
Później jednak przeszedł do konkretów. Opowiedział nieco więcej o charakterystyce Lewandowskiego. Czy ten profil pasuje do amerykańskiej drużyny? - Nie ma co się oszukiwać, to jest zawodnik, który potrzebuje dogrania, podania, jednego, dwóch, a najlepiej trzech zawodników, którzy mu tę piłkę dorzucą. On nie jest typem piłkarza, który sam weźmie na siebie ciężar gry, kiwnie jednego, dwóch rywali, zagra piękną prostopadłą piłkę zewnętrzną częścią stopy czy wrzuci piłkę, czy zrobi jakąś piękną akcję indywidualną - wyliczał Kosecki.
Zobacz też: Iran przyleciał do USA. Część sztabu nie otrzymała wiz.
Pod żadnym pozorem nie umniejszał jednak zdolnościom Lewandowskiego. - Oczywiście, to się zdarza [piękne zagrania, przyp. red.], bo jego wachlarz umiejętności jest na tyle duży, że to się zdarzy raz na jakiś czas, ale on bardziej żyje z tego, że dołoży nogę, pięknie się w polu karnym odnajdzie, strzeli gola głową, zarówno z dystansu, z rzutu wolnego czy z karnego - dodawał. Jednak jego zdaniem, o odniesienie sukcesu w MLS i podbicie ligi może być Polakowi ciężko. Jest jeden konkretny powód. - To dogranie jest [dla Roberta, przyp. red.] szalenie istotne, a jak się tak spojrzy na kadrę Chicago Fire, i na to, co oni osiągnęli i grali w ostatnich latach, to jest bardzo mizernie - mówił.
Najpierw jednak Lewandowski musi podpisać kontrakt z amerykańską drużyną. To może nastąpić na dniach. Jak na razie Polak nie dostał innych oficjalnych ofert, ale to nie oznacza, że takowych nie będzie. Już 30 czerwca zostanie wolnym agentem i wszystko może się zdarzyć. Poprzednie cztery sezony spędził w FC Barcelonie, zdobywając dla niej 120 bramek. W którym klubie napisze kolejny rozdział kariery?
W audycji ulokowano znak towarowy BETCLICK, należący do BEM OPERATIONS LIMITED
Hazard wiąże się z ryzykiem. BEM OPERATIONS LIMITED to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi. 18+