UEFA nie miała litości. Trener zawieszony dożywotnio

UEFA surowo ukarała Petra Vlachovskiego. Europejska federacja nałożyła na Czecha dożywotni zakaz pełnienia funkcji trenera. Wszystko ma związek z tym, że nagrywał zawodniczki w szatni.
Petr Vlachovsky
Screen - Youtube/TVSlovacko

Petr Vlachovsky to postać rozpoznawalna w czeskiej piłce. Mówimy w końcu o byłym szkoleniowcu kobiecej drużyny FC Slovacko i członku sztabu reprezentacji Czech do lat 19. Przez swoje nieodpowiedzialne zachowanie trener żegna się z futbolem we własnej ojczyźnie. UEFA nie miała tutaj żadnych skrupułów przed podjęciem najgorszej dla niego możliwej decyzji. 

Zobacz wideo Tak Polacy bawili się na pożegnaniu Lewandowskiego

Trener złamał wiele punktów regulaminu dyscyplinarnego UEFA

Vlachovsky nagrywał piłkarki w szatni bez ich wiedzy i zgody. Wśród nagrywanych osób była 17-letnia zawodniczka. Trener naraził się czeskiej federacji. Do tego w maju 2025 roku sąd skazał szkoleniowca na karę więzienia w zawieszeniu oraz nałożył na niego czasowy zakaz prowadzenia treningów na terenie Czech. 

UEFA przeanalizowała zachowanie Vlachovskiego i okazało się, że trener złamał sporo punktów regulaminu dyscyplinarnego. Dlatego też Czeski Związek Piłki Nożnej otrzymał od UEFA pismo, w którym zażądano, żeby szkoleniowiec stracił licencję, o ile wcześniej już mu jej nie zabrano. Najważniejszy jednak jest dożywotni zakaz dotyczący zajmowania jakichkolwiek stanowisk związanych z futbolem.

Decyzję ogłoszono po szczegółowym dochodzeniu przeprowadzonym przez Inspektora ds. Etyki i Dyscypliny UEFA. To nie wszystko, ponieważ Europejska Federacja złożyła wniosek do FIFA o nałożenie międzynarodowego zakazu trenowania na Vlachovskiego.

FIFPro z jasną deklaracją. "Silny i niezbędny sygnał"

Międzynarodowa Federacja Piłkarzy Zawodowych (FIFPro) wyraziła wielką radość po decyzji UEFA. Według organizacji to przestroga dla innych osób, które zamierzają łamać regulamin.

"To silny i niezbędny sygnał, że w piłce nożnej nie ma miejsca na agresywne i niewłaściwe zachowania, a ochrona dobrostanu zawodniczek musi pozostać priorytetem na wszystkich poziomach gry" - podkreślono. 

Więcej o: