Tam chcą Lewandowskiego! "Miłość, podziw i regularna gra"

W czerwcu bieżącego roku wygasa kontrakt Roberta Lewandowskiego z FC Barceloną. Dotychczas wydawało się, że dla Polaka priorytetem jest pozostanie w klubie z Katalonii. W rozmowie z portalem WP SportoweFakty Sebastian Staszewski ma jednak wątpliwości. Wskazuje dwa ważne powody, przez które napastnik może odejść z zespołu mistrza Hiszpanii.
SOCCER-SPAIN-ATM-BAR/
Fot. REUTERS/Juan Barbosa

Robert Lewandowski dołączył do FC Barcelony w lipcu 2022 roku. "Duma Katalonii" zmierza po trzecie mistrzostwo Hiszpanii z Polakiem w składzie. "Lewy" został zawodnikiem Barcelony, gdy zespół przechodził poważny kryzys. W czerwcu wygasa jego umowa, a piłkarz jeszcze nie podjął decyzji ws. przyszłości. Joan Laporta, prezydent klubu, zamierza przedstawić doświadczonemu napastnikowi nowy kontrakt i bardzo chce, by ten pozostał w "Blaugranie". Dotychczas wydawało się, że to naprawdę realny scenariusz, ale Sebastian Staszewski twierdzi, iż Lewandowski się od niego oddala. 

Zobacz wideo Kosecki o Lewandowskim: Robert powinien zostać w reprezentacji i walczyć

Dlatego Lewandowski może odejść z Barcelony. Dwa powody 

Staszewski napisał książkę "Lewandowski. Prawdziwy" i podobnie jak wielu innych dziennikarzy, z uwagą przygląda się sytuacji na rynku transferowym. 

- Pewnie zabrzmi to zaskakująco, ale zdaje się, że pozostanie w FC Barcelonie nie jest już priorytetem Lewandowskiego - powiedział w rozmowie z portalem WP SportoweFakty.

Staszewski wskazał dwa powody. Według niego Lewandowski wciąż będzie chciał być na piedestale, a ostatnio w Barcelonie jego pozycja jest coraz słabsza. Potwierdzają to minione tygodnie, gdzie został zdjęty z boiska już po pierwszej połowie domowej potyczki z Atletico Madryt w Lidze Mistrzów oraz fakt, że w pojedynku z Espanyolem wcale nie pojawił się na murawie. 

Druga sprawa to finanse. W przypadku oferty nowego kontraktu Lewandowski na pewno otrzyma propozycję zdecydowanie niższej pensji od tej obecnej. Staszewski twierdzi, że tak utytułowanemu napastnikowi nie będzie się to podobało. 

Wyjazd poza Europę? "Miłość, podziw"

W ostatnich tygodniach coraz mocniej mówi się o zainteresowaniu Lewandowskim ze strony włoskich klubów - mowa o Milanie i Juventusie. W Serie A Polak mógłby odgrywać główną rolę. Staszewski wskazuje jednak na dwa inne kierunki transferowe, które także przewijały się w kontekście 37-latka. Chodzi o MLS i Arabię Saudyjską. 

- Te miejsca są w stanie zapewnić mu to, czego potrzebuje. Przede wszystkim - miłość, podziw i regularną grę, bo do obu lig Robert trafiłby jako gwiazda, trzykrotny mistrz Hiszpanii. To znów wpłynęłoby pozytywnie na "Lewego" w kadrze, bo jestem w stanie wyobrazić sobie, że grający w Arabii napastnik strzela gole, jest kochany przez kibiców i na zgrupowanie reprezentacji przylatuje w świetnym nastroju, a nie wkurzony tym, że kolejny mecz spędził na ławce FC Barcelony - dodał Staszewski.

Czytaj także: Zmiany w klubach Ekstraklasy. Ważna decyzja przed walką o utrzymanie

Decyzja w kontekście przyszłości klubowej polskiego napastnika najpewniej zostanie podjęta w maju lub w czerwcu. Według Staszewskiego przed Lewandowskim ostatnie tygodnie w Barcelonie.

Więcej o: