Początek kariery Kacpra Kozłowskiego był rewelacyjny. W 2019 roku stał się najmłodszym debiutantem w Ekstraklasie w XXI wieku - w dniu meczu Pogoni Szczecin z Cracovią miał 15 lat i 215 dni. Jako 17-latek zadebiutował w reprezentacji Polski. Dwa ze swoich siedmiu dotychczasowych występów zaliczył na mistrzostwach Europy w 2021 roku.
W styczniu 2022 roku za rekordowe w skali całej Ekstraklasy 11 milionów euro przeszedł z Pogoni do Brighton and Hove Albion. Anglicy jednak nie byli zadowoleni z młodego Polaka. Ani razu nie zagrał w pierwszej drużynie, trafiając na kolejne wypożyczenia - do Unionu Saint Gilloise oraz Vitesse. Dwa lata temu Gaziantep FK zapłaciło za Kozłowskiego zaledwie 200 tysięcy euro.
Turcy jednak mogą być zachwyceni z tego transferu. Już pierwszy sezon w wykonaniu Kozłowskiego był udany. Cztery bramki i pięć asyst zanotowanych w 27 meczach ligi tureckiej pomogło Gaziantep w spokojnym utrzymaniu. W bieżących rozgrywkach 22-latek radzi sobie równie dobrze. Sześć bramek i dwie asysty w lidze, kolejne trzy asysty w pucharze - Kacper Kozłowski w Turcji odżył. W październiku zagrał po raz pierwszy od czterech lat w reprezentacji.
Zobacz też: Barcelona i Real pod ścianą. "Trzeba będzie umierać"
- Anglicy z czasem zrozumieją, co stracili. W Gaziantep jego gwiazda świeci najjaśniej - jasno stwierdził Mustafa Teke, turecki dziennikarz, w rozmowie ze Sportowymi Faktami. Jego zdaniem, Kozłowskiego czeka świetlana przyszłość. - Kozłowski wnosi istotny wkład w grę Gaziantep FK w linii ofensywnej. Bardzo dobrze wykorzystuje swoją młodość i talent, dlatego wierzę, że może również wnieść duży wkład do reprezentacji Polski - argumentuje Teke.
W zeszłym tygodniu informowaliśmy, że ściągnięciem 22-latka interesuje się Broendby. Nie jest to jedyny klub, który widziałby Kozłowskiego u siebie. - Wiem, że w Turcji zwłaszcza Galatasaray i Besiktas mają go na swoich listach, ale interesują się nim także inne kluby. Z Europy na pewno również pojawią się inne oferty. Jednak władze Gaziantep FK nie chcą zbyt chętnie oddawać polskiego zawodnika - twierdzi Mustafa Teke.
Gaziantep zajmuje 10. miejsce w lidze tureckiej - bez szans o udział w europejskich pucharach, zarazem z dala od walki o utrzymanie. W poniedziałkowy wieczór zespół Kacpra Kozłowskiego zmierzy się z 12. Rizesporem. Mecz 29. kolejki rozpocznie się o godzinie 19:00.