Odszedł Michniewicz i drgnęło. Drużyna Krychowiaka w dziewiątkę ograła faworyta [WIDEO]

Coś drgnęło w zespole Abha FC po zwolnieniu Czesława Michniewicza. We wtorkowy wieczór zespół z Grzegorzem Krychowiakiem w składzie pokonał ekipę Al-Ahli 2:1 w 1/8 finału King Cup. W tym zespole na co dzień grają tacy piłkarze, jak Franck Kessie, Roberto Firmino czy Edouard Mendy. A to wszystko kończąc mecz w podwójnym osłabieniu. Sam polski pomocnik zareagował na wygraną zespołu w mediach społecznościowych.

Niemalże równo miesiąc temu po zaledwie dziewięciu spotkaniach Czesław Michniewicz został zwolniony z funkcji trenera saudyjskiego klubu Abha FC. W tym czasie zespół wygrał zaledwie trzy mecze i aż sześć przegrał. Od tego czasu Abha FC rozegrała cztery starcia, z czego dwa wygrała, jedno zremisowała, a jedno przegrała. 

Zobacz wideo Bartman odpowiada na zaczepki piłkarza: Drobny cwaniaczek

Jedna z wygranych jeszcze pod wodzą Michniewicza miała miejsce w rozgrywkach King Cup Hajer FC 1:0. Ponad miesiąc po tym spotkaniu Abha FC rozegrała mecz w kolejnej rundzie z Al-Ahli, w którym na co dzień grają tacy piłkarze jak Roberto Firmino, Riyad Mahrez, Franck Kessie czy Gabri Veiga.

Zespół Grzegorza Krychowiaka awansował do ćwierćfinału King Cup

Na gole w tym spotkaniu trzeba było czekać do samego końca pierwszej połowa. W doliczonym czasie Karl Toko Ekambi doskonale odnalazł się w polu karnym po rzucie rożnym, zgrał piłkę głową, a tę do siatki wpakował Ahmed Abdu. Za to sześć minut później, jeszcze w doliczonym czasie, Al-Ahli otrzymało rzut karny, który wykorzystał Riyad Mahrez.

Było 1:1, a drugą połowę Abha FC rozpoczęła w najgorszy możliwy sposób. W 53. minucie Zakaria Al Sudani otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę i wydawało się, że gospodarze mają już prostą drogą, żeby wywalczyć awans do kolejnej rundy. Nic jednak bardziej mylnego. Nastawiony na kontrataki zespół gości wykorzystał to doskonale w 67. minucie. Wtedy Toko Ekambi genialnie zabrał się z piłką i zdobył gola na 2:1. Chociaż Al-Ahli naciskało, próbowało, to nic to nie dało i to zespół Grzegorza Krychowiaka awansował do ćwierćfinału King Cup. I to mimo tego, że w doliczonym czasie meczu grali w dziewiątkę, bo drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną, zobaczył Francois Kamano.

Na zwycięstwo swojego zespołu z naszpikowanym gwiazdami Al-Ahli zareagował Grzegorz Krychowiak w mediach społecznościowych. "Dobra robota" - napisał były reprezentant Polski. 

Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl

W ostatnim czasie także sam Krychowiak wpisał się na listę strzelców w meczu Abha FC. W miniony weekend jego zespół wygrał 2:1 z Al-Shabab, a polski pomocnik zdobył gola w końcówce spotkania na wagę trzech punktów.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.