Na początku sierpnia kobieca reprezentacja Jamajki sprawiła ogromną sensację na mistrzostwach świata, gdy w bezpośrednim meczu o awans z grupy zremisowała bezbramkowo z Brazylijkami. To sprawiło, że Jamajki awansowały do 1/8 finału, a reprezentacja Brazylii pożegnała się z turniejem. Jednak już po pierwszym meczu fazy pucharowej piłkarki z Ameryki Północnej odpadły po porażce 0:1 z Kolumbijkami.
Mimo dużego sukcesu, jakim było wyjście z grupy, to nie ma spokoju w jamajskiej federacji i relacji między związkiem a reprezentacją. Piłkarki tego kraju zdecydowały się na nie rozgrywać najbliższych dwóch spotkań eliminacyjnych w Złotym Pucharze CONCACAF przeciwko Panamie (25 października) i Gwatemali (29 października).
Jest to spowodowane "złym traktowaniem ze strony jamajskiej federacji". Według zawodniczek związek nieprofesjonalnie podszedł do informowania ich o zmianach w sztabie trenerskim i personelu medycznym, a także nie wypłacił jeszcze wszystkich pieniędzy za udział w mistrzostwach świata i mecze rozegrane w 2022 roku.
Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl
"Chociaż była to jedna z najtrudniejszych decyzji, jakie musiałyśmy podjąć, to uważamy, że konieczne jest przyjęcie tak drastycznego stanowiska, aby położyć kres ciągłemu złemu traktowaniu, jakie spotyka nas ze strony Jamajskiej Federacji Piłki Nożnej" - brzmi komunikat zawodniczek cytowany przez ESPN.
Federacja w odwecie postanowiła zawiesić zbuntowane zawodniczki do czasu wyjaśnienia całej sytuacji. Z kolei piłkarki mają nadzieję, że ich postawa sprawi, że wreszcie wszystkie problemy zostaną rozwiązane.