"Lewandowski miał zwarcie". Hiszpanie punktują. "Drużyna nie przyjęła go dobrze"

Hiszpańskie media bacznie przyglądały się Robertowi Lewandowskiemu, który w sobotę debiutował w La Lidze. Nowy snajper FC Barcelony nie zdołał strzelić bramki. "Można odnieść wrażenie, że drużyna nie przyjęła dobrze polskiego napastnika" - czytamy w dzienniku "ABC".

Sobotnie spotkanie 1. kolejki La Ligi było dla Roberta Lewandowskiego wyjątkowym momentem. Polak rozegrał pierwszy mecz w barwach FC Barcelony w hiszpańskiej ekstraklasie. Zgromadzeni na Camp Nou kibice nie doczekali się goli i mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

Zobacz wideo Lewandowski czy Messi? Pytamy kibiców w Barcelonie. Miażdżąca różnica

"Nie jest tylko 'strzelcem bramek', robi wszystko podczas gry"

Z polskiego, ale nie tylko punktu widzenia ważne było to, jak zagra Robert Lewandowski, który za prawie 50 mln euro przeszedł z Bayernu Monachium do FC Barcelony. Jeden z najlepszych napastników na świecie w swoim debiucie w La Lidze nie zdołał jednak strzelić gola. Po meczu oceniły go hiszpańskie media.

Selfie Roberta Lewandowskiego z młodym kibicem BarcelonyMłody kibic Barcelony wtargnął na boisko. Reakcja Lewandowskiego bezcenna

"Barca ponownie zderza się z rzeczywistością. Lewandowski próbował wszystkiego, ale nic nie zdołał zrobić. Można odnieść wrażenie, że Barcelona nie przyjęła dobrze polskiego napastnika. Ustawiają go za wysoko lub za nisko – a jeśli dodamy do tego jego pechową karierę od przyjazdu do Barcelony, wszystko jest dość rozpaczliwe" - czytamy w pomeczowej relacji "ABC".

"Barca chciała, ale nie mogła. Drużyna słaba, bez konkurencyjnego rytmu, bez jasnych pomysłów, miękka w obronie, zneutralizowana przez Rayo. Barca nieprecyzyjna, przeciętna, wyłączona. Jej kibice robią z siebie głupka, gdy fantazjują, że 'mamy drużynę, która wygra Ligę Mistrzów'" - uznali jeszcze dziennikarze wspomnianego medium. 

Chociaż kapitan reprezentacji Polski nie strzelił gola w swoim premierowym spotkaniu w La Lidze, to niewiele można spotkać głosów krytyki wobec niego. "Lewandowski miał zwarcie. Nie strzelił gola, ale w pełni pokazał, że jest spektakularnym transferem. I nie tylko za wszystko, co wnosi w tę dziedzinę, ale także za umiejętność gry z rywalem na plecach i zapewnienia ciągłości gry. Miał trzy dogodne okazje, zdobył bramkę, która nie została uznana z powodu spalonego. Gole przyjdą. To kwestia czasu" - uznali dziennikarze dziennika "AS". 

"W swoim debiucie w lidze niewątpliwie tęsknił za licznymi okazjami, jaki miał w każdym meczu w Monachium. W pierwszej połowie wykończył jedyną okazję, jaką miał, choć w sumie niepotrzebnie, bo zrobił to na spalonym. W drugiej chybił kilka strzałów. Jego wolę liderowania drużynie widać było bardziej w prośbie o wsparcie z trybun niż w grze" - zauważono w "Mundo Deportivo".

Hiszpańska "Marca" zauważa z kolei, że polski snajper musiał zauważyć niepełne trybuny, ale i tak prosił kibiców o wsparcie. "Nie można odmówić woli Polakowi, który do ostatniej minuty szukał bramki. W zasadzie miał kilka klarownych szans. Ani jego ofiarności w działaniach defensywnych. Za swoją pomoc niejednokrotnie zbierał oklaski na Camp Nou. Nawet wtedy, gdy gra dochodziła do ostatnich minut, a jego siły słabły. To, choć bardzo dobre, nie jest tym, czego oczekuje się od Polaka. Przez dużą część meczu, zwłaszcza w pierwszej połowie, był oderwany od gry zespołu. Zmuszony do zbytniego opadania na własną połowę, by móc interweniować w grze" - czytamy w artykule. 

Z kolei "Sport" przyznał w pomeczowych ocenach Lewandowskiemu "szóstkę" i określił go "zdesperowanym". "Nie jest tylko 'strzelcem bramek, robi wszystko podczas gry i dobrze porusza się od tyłu. Jedyny gol, jaki udało mu się strzelić, był zdobyty ze spalonego. Próbował na każdy sposób, ale nie było sposobu nie znalazł" - napisano w ocenie, 

FC Barcelona od trzech meczów nie jest w stanie wygrać z Rayo Vallecano. W ubiegłym sezonie niżej notowany rywal dwukrotnie wygrał po 1:0, dlatego w pierwszej kolejce nowego sezonu Barca wsparta debiutantami (Lewandowskim, Raphinhą czy Christensenem) chciała uzyskać znacznie lepszy rezultat.

Więcej o: