Tragedia przed meczem el. MŚ. Są ofiary. Federacja nie chciała grać, ale do gry weszła FIFA

W sobotę o godzinie 18:00 w Batumi rozpoczął się mecz pomiędzy Gruzją a Grecją. Gruzińska federacja wystosowało pismo do FIFA o przełożenie spotkania z powodu tragicznego zdarzenia, do którego doszło nieopodal stadionu, ale światowa federacja nie wyraziła zgody.

Gruzini chcieli przełożyć spotkanie po tym, jak w piątek w Batumi doszło do zawalania się apartamentowca. W wyniku tragicznego zdarzenia życie straciło osiem osób. Co więcej, doszło do niego nieopodal stadionu. FIFA nie zgodziła się jednak na to, ale spotkanie ze względu bezpieczeństwa rozgrywane jest bez udziału publiczności. Przed meczem była minuta ciszy ku czci osób, które zginęły w wyniku zdarzenia. Dodatkowo Gruzini grają w czarnych opaskach na ramieniu. 

Tragiczne zdarzenie w Gruzji nieopodal stadionu w Batumi. FIFA i UEFA zdecydowały, że piłkarze mają grać

„Gruziński Związek Piłki Nożnej wyraża smutek z powodu tragedii w Batumi. Składamy kondolencje rodzinom zmarłych, miastu Batumi i całej Gruzji. Gruzińska Federacja Piłki Nożnej wysłała oficjalne pismo do FIFA i UEFA, organizatorów meczu, w sprawie przełożenia meczu eliminacji mistrzostw świata 2022, która zaplanowany został na 9 października. Władze światowego i europejskiego futbolu nie zastosowały się do naszej prośby. Jeszcze raz składamy kondolencje rodzinie każdego zmarłego i całej Gruzji!" - czytamy w oficjalnym piśmie. 

Zobacz wideo "Wokół kadry Sousy zrobiło się spokojniej. Te mecze trzeba wygrać"

Na ławce rezerwowych spotkanie zaczęło dwóch zawodników na co dzień grających w ekstraklasie: Nika Kwekweskiri z Lecha Poznań oraz Walerian Gwilia z Rakowa Częstochowa. Mecz zakończył się zwycięstwem Greków 2:0. Gole dla gości strzelili Anastasios Bakasetas i Dimitrios Pelkas. Obie bramki padły w doliczonym czasie gry.

Więcej o: