Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Skandal na meczu 11-latków w Radomiu. ""Pajacu" możesz do mamy powiedzieć"

Skandal na meczu orlików z rocznika 2010 w Radomiu. Trener piłkarzy Broni, Robert Rogala, wulgarnie zwracał się do zgromadzonych przy boisku kibiców.

Mówi się, że jednym z problemów współczesnego futbolu jest "KOR", czyli "komitet oszalałych rodziców". Rodzice dzieci grających w piłkę pokrzykują na swoje pociechy, wymagając od nich jak najlepszej gry i wyników, podczas gdy w futbolu młodzieżowym największy nacisk kładzie się na rozwój umiejętności młodych piłkarzy. Niejednokrotnie też obrywa się trenerom, którzy akurat nie wystawiają dziecka w meczu, a także sędziom. W Radomiu role się odwróciły. To trener nie utrzymał nerwów na wodzy i w obecności dzieciaków z rocznika 2010 dał popis braku kultury, choć pozostali uczestnicy wydarzenia też nie są bez winy.

Zobacz wideo Piłkarze polskiej reprezentacji już się zaszczepili

Skandaliczne zachowanie dorosłych na orliku

Do zdarzenia doszło w piątek, 21 maja. Na jednym z radomskich orlików rozgrywany był mecz derbowy pomiędzy Bronią Radom a Radomiakiem (5:2). Całe zdarzenie zostało opublikowane na kanale młodzieżowej drużyny Radomiaka. W pewnym momencie zawodnik Radomiaka zabrał się z piłką, a jeden z rywali pobiegł za nim i lekko go odepchnął. Arbiter odgwizdał faul, a trener Broni, Robert Rogala, krzykiem zaprotestował przeciwko decyzji sędziego. Natychmiast zaczęli go uspokajać zgromadzeni wokół boiska kibice. "Uspokój się, człowieku" – powiedział jeden ze zgromadzonych.

Artur Szpilka (z prawej) i Siergiej Radczenko podczas walki w Łomży, 7 marca 2020."Artur nie mógł się wybudzić po nokaucie. Zareagował dopiero na mój głos"

To nie spodobało się trenerowi, który zwrócił się do fanów Radomiaka słowami "problem macie, bo przegrywacie?". Dorośli zgromadzeni wokół boiska jednak również nie wykazali się wyczuciem, nakazując trenerowi "zamknąć się". Jeden z kibiców użył też wulgarnego określenia, po czym powiedział, że trener "pajacuje". "»Pajacu« to sobie możesz do mamy powiedzieć, człowieku" – wypalił Rogala.

Dalej było tylko gorzej, dorośli wdali się w pyskówkę z trenerem, a ten nie pozostał im dłużny. Trener zwrócił się do stojących za płotem słowami "szanuj człowieka", na co jeden z kibiców Radomiaka odpowiedział "broniarza nigdy". Rogala nie wytrzymał i podszedł bliżej kibica i wypalił: "synku, jak ja grałem w Radomiaku, to ciebie ojciec w kondomie robił, rozumiesz?" (Rogala był zawodnikiem Radomiaka w 1993 roku i w rundzie jesiennej sezonu 1996/97). Wtedy kibice zaczęli ironicznie bić brawo trenerowi. Ten na koniec filmu jeszcze przeklął pod nosem.

 

To tylko dowodzi, że problemem w piłce młodzieżowej często są dorośli. Dzieci chcą grać w piłkę, tymczasem za linią trwa festiwal pyskówek, zaczepek i wzajemnego obrażania się.

Polska - Kanada 3:0. Artur Szalpuk atakował z 70-procentową skutecznościąMistrz świata skreślony przez Vitala Heynena. "Jestem rozczarowany. To boli"

Więcej o: