-"Jestem pod dużym wrażeniem - "Dakar" to dla mnie niezła lekcja pokory. Organizatorzy dali nam mały prezent - właściwie od początku nie jedliśmy całego posiłku. Całe dnie spędzamy w samochodzie - niemniej niż 12 godzin - ale jest wspaniale. Prawdziwa lekcja życia!
Były małe potknięcia na początku - gdzieś tam się zakopaliśmy, bo załoga przed nami nie chciała nas przepuścić. Potem jechałam jak narwana, aż mój pilot Jarek Kazberuk musiał mnie - przyznaje ostrymi słowami - stawiać do pionu. Chyba pomogło - na dzisiejszym odcinku uzyskałam rekordowy 32. czas! To dla mnie wielka rzecz! Jedziemy dalej i - póki co - dla wszystkich interneutów www.rajdy.pl - wszystkiego najlepszego!!!".
Kolejne relacje telefoniczne z trasy "Dakaru 2002" już wkrótce.
RJ/na podstawie wywiadu telefonicznego
Informacja powstała przy współpracy z serwisem www.rajdy.pl