NBA. Lance Stephenson przeszedł do Los Angeles Clippers

W potwierdzonej w poniedziałek wymianie Lance Stephenson został koszykarzem Los Angeles Clippers. W zamian klub przekazał Charlotte Hornets Spencera Hawesa i Matta Barnesa.

Stephenson grał w Charlotte zaledwie jeden sezon. Klub podpisał w nim trzyletni kontrakt wart 27 milionów dolarów, ale znany z dobrej gry w Indiana Pacers koszykarz nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań. Zagrał w 61 meczach, ale jedynie w 25 jako gracz pierwszej piątki, notując średnio 8,2 punktu, 4,5 zbiórki i 3,9 asysty. Sezon wcześniej w Indianie średnie miał znacznie lepsze: 13,8 punktu, 7,2 zbiórki o 4,6 asysty na mecz.

- Czasem gdy przeprowadzasz transfer, albo podpisujesz kontrakt z wolnym zawodnikiem coś się nie zgrywa z jakiegoś powodu. Może grać znacznie lepiej niż przez ostatni sezon - powiedział o Stephensonie menedżer generalny Hornets Rich Cho.

Teraz zawodnik będzie starał się udowodnić swoją wartość w Los Angeles. Powinien znaleźć motywację, bo to drużyna z mistrzowskimi aspiracjami, a ostatni rok jego kontraktu nie jest gwarantowany i klub będzie mógł z niego zrezygnować po roku.

Clippers przeprowadzając transfer także naprawili własny błąd. Przed ostatnim sezonem podpisali czteroletni kontrakt z Hawesem warty w sumie 23 miliony dolarów. Ten tymczasem niemal wypadł z rotacji. W połowie meczów w play-off nawet nie wyszedł na parkiet. W całym sezonie zdobywał średnio 5,8 punktu, 3,5 zbiórki i 1,2 asysty. - Nie miał dobrego roku, ale myślę, że potrzeba mu więcej komfortu - stwierdził Cho.

Bardziej bolesna będzie strata Barnesa. 35-letni zawodnik ma ważny jeszcze roczny kontrakt z niedużym wynagrodzeniem 3,5 mln dol. W minionym sezonie 74 razy wychodził w pierwszej piątce Clippers, notując 10,1 punktu, 4,0 zbiórki i 1,1 asysty. Nie wiadomo jeszcze, czy zostanie w Charlotte. Klub może zapłacić mu milion dolarów i zwolnić z kontraktu lub dokonać kolejnego transferu.

Irokez, figurka, głosowanie. Co zapamiętamy z tego sezonu Marcina Gortata?

Więcej o: