Niemcy w szoku po porażce na MŚ w koszykówce. "Wielkie g****", "historyczny wstyd"

Reprezentacja Niemiec niespodziewanie nie awansuje do drugiej fazy grupowej koszykarskich mistrzostw świata. - Wielkie g**** - tak sytuację podsumował prezes tamtejszej federacji Ingo Weiss.
Zobacz wideo

Niemcy mieli wielkie oczekiwania w związku z trwającymi w Chinach mistrzostwami świata. - Mamy najlepszą kadrę w historii reprezentacji Niemiec - powiedział trener kadry Henrik Roedl przed turniejem. Jak pisze "Spiegel", niektórzy myśleli nawet o medalu, tymczasem występ Niemiec może zostać określony jako katastrofa. Zespół stracił szanse na awans z grupy G po dwóch porażkach - 74:78 z Francją i 68:70 z Dominikaną. Wobec tego ostatnie starcie z Jordanią nie ma wielkiego znaczenia, jako że oba te zespoły straciły już szanse na awans i powalczą jedynie o miejsca 17-32.

"Spiegel" wśród powodów porażki wymienił słabą defensywę, która popełniała zbyt wiele błędów, statyczną ofensywę zbudowaną wyłącznie wokół Dennisa Schroedera, koszykarza grającego w NBA w Oklahomie City Thunder ("to jedyny zawodnik, który stwarza zagrożenie"), przez co Niemcy są zbyt łatwi do rozczytania.Ostatni problem to fatalne początki spotkań - Francuzi prowadzili już 14:0, za to Dominikana aż 8:0.

"Historyczny wstyd" reprezentacji Niemiec

"SportBuzzer" nazwał porażkę z Dominikaną "historycznym wstydem". Schroeder został skrytykowany za to, że jako lider zespołu nie chciał powiedzieć czegokolwiek po meczu. - To wielka katastrofa - stwierdził za to Maodo Lo z Bayernu Monachium. - Nie daliśmy rady i nie osiągniemy wyznaczonego celu. Cały czas powtarzaliśmy, że chcemy awansować do czołowej 16. Nie udało nam się. To bardzo smutne i niefortunne. Można powiedzieć, że to wielkie g**** - stwierdził Ingo Weiss, prezes federacji. Jakiekolwiek nadzieje na awans Niemcy stracili we wtorek, gdy Francja zgodnie z planem pokonała Jordanię aż 103:64.

Teraz Niemcom pozostaje walka o jak najwyższe miejsce, by załapać się do jednego z turniejów kwalifikacyjnych do igrzysk olimpijskich w Tokio. Muszą pokonać Jordanię (czwartek, 10:30), a następnie Kanadę lub Senegal, by zachować jeszcze jakiekolwiek szanse (zależy to również od wyników innych europejskich reprezentacji).