Polska na rowery. Maja i jej kolorowy peleton

Kolejną imprezę z cyklu ?Polska na rowery? zorganizowaliśmy w Polkowicach na Dolnym Śląsku. Magnesem, który przyciągnął rzesze fanów jazdy rowerowej, była gwiazda kolarstwa górskiego wicemistrzyni olimpijska Maja Włoszczowska.

Pedałujesz? Wejdź na serwis "Polska na rowery"! ?

Liczące nieco ponad 20 tysięcy mieszkańców Polkowice zostały zdominowane przez pomarańczowe barwy CCC i ludzi jeżdżących na rowerach. Był to odzew na akcję "Polska na rowery" organizowaną przez "Gazetę Wyborczą". Wcześniej rozgrywano w tym rejonie Międzynarodowy Wyścig Kolarski "Criterium Cuprum Cup", Memoriał Henryka i Marcina Woźniaków. Kolarze ścigali się w Lubinie, Szprotawie i właśnie Polkowicach. Po zakończeniu wyścigu zawodowców w Polkowicach rozpoczęła się nasza impreza.

Mimo fatalnej pogody na start przybyło wielu amatorów zdrowego spędzania wolnego czasu. Uczestnikom, którzy mieli pokonać 20-kilometrową trasę Polkowice - Grodowiec - Polkowice, niestraszne były opady deszczu, które praktycznie przez całą sobotę nawiedzały Dolny Śląsk.

Stopień zaawansowania w jeździe na rowerze w grupie, którą prowadziła Maja Włoszczowska, nie był najważniejszy. Wśród uczestników rajdu byli zarówno tacy, którzy rowerem jeżdżą okazjonalnie od święta, na zakupy do sklepu, z przyczepionym przy kierownicy koszyczkiem, jak i ci zapaleńcy ubrani w profesjonalny sprzęt i posiadający rowery w cenach dobrej klasy samochodu. Na linii startu było praktycznie tyle samo kobiet, ilu mężczyzn, stawiły się także całe rodziny ubrane w barwy grupy CCC Polsat dzielnie pokonujące kolejne kilometry trasy. Przed startem wszyscy uczestnicy zrobili sobie wspólne, pamiątkowe zdjęcie, które opublikowaliśmy w specjalnej wkładce o imprezie w Polkowicach w "Gazecie Wyborczej Wrocław".

Przykład do wzięcia udziału w aktywnym spędzaniu wolnego czasu dał burmistrz Polkowic Wiesław Wabik oraz jego żona i trzy córki. Wszyscy wystartowali w 2,5-kilometrowej przejażdżce po pętli, którą wcześniej pokonali zawodowi kolarze.

- Moja żona z małą córeczką w siedzonku oraz dwie starsze córki jechały z nami, ale niestety zaczął padać deszcz, dlatego pokonaliśmy tylko jedno okrążenie, a nie dwa, tak jak to było zaplanowane - tłumaczył burmistrz Wiesław Wabik.

O tym, że Polkowice stały się przynajmniej w sobotę stolicą polskiego kolarstwa, może świadczyć to, jak wielu miłośników rowerów zjechało do Polkowic z różnych części Polski. Na ulicach można było spotkać fanów, którzy do startu przystąpili zaraz po powrocie z rowerowej wyprawy na Śnieżkę. Inni przyjechali - już samochodami - ze Świdnicy.

- Moja miłość do rowerów rozpoczęła się, gdy miałem dziewięć lat i trwa nadal. Nie mogłem sobie odpuścić - mówił nam mieszkaniec Świdnicy.

Na rowerach jeździli także miłośnicy zupełnie innych sportów.

- Kocham i uprawiam lekką atletykę, ale nie mogłem odpuścić takiego wydarzenia. Wziąłem syna i postanowiliśmy wystąpić - tłumaczył jeden z uczestników rajdu.

Niewątpliwym magnesem, który przyciągał do Polkowic amatorów jazdy na rowerze, była gwiazda kolarstwa górskiego Maja Włoszczowska. Pojawienie się Mai Włoszowskiej wywoływało największe brawa i radość uczestników akcji "Polska na rowery".

- Możliwość uczestniczenia w imprezie właśnie z Mają Włoszczowską skłoniła mnie do przyjazdu - otwarcie przyznawała znaczna większość uczestników akcji.

Z akcji "Polska na rowery" zadowoleni byli także właściciele pobliskich sklepików, którzy narzekali jedynie na to, że gdyby przewidzieli sytuację, zamówiliby ciężarówkę ciastek, które rozchodziły się błyskawicznie. Zadowolony z akcji był także także burmistrz Wabik, który wyraźnie zmęczony, ale uśmiechnięty, zsiadł z roweru po przejechaniu 20-kilometrowej pętli.

- Niektórzy po kilku kilometrach zaczęli się normalnie ścigać, ale to nic strasznego. Jestem bardzo szczęśliwy, że udaje nam się namawiać ludzi do wsiadania na rower i aktywnego spędzania wolnego czasu - tłumaczył.

Ogromne wrażenie na uczestnikach imprezy zrobił też pokaz grupy KOXX, która zabawiała widzów popisami na rowerach BMX. Bracia Paweł i Piotr Reczek w bardzo widowiskowy i ekwilibrystyczny sposób wskakiwali na wcześniej przygotowane przeszkody. Ich pokazy co chwilę nagradzane były gromkimi brawami. Największe owacje dostali jednak za bardzo efektowne i niebezpieczne przeskoczenie rowerem nad czwórką leżących na ziemi widzów.

Gdzie jeszcze na rowery?

Mimo że pogoda tej wiosny rowerzystom nie sprzyja, ci się nie poddają i organizują imprezy w całym kraju. Jeśli chcesz wybrać się na rowerowe spotkanie w Twojej okolicy, zajrzyj na naszą stronę polskanarowery.pl ? . Znajdziesz tam szczegółowe informacje o tym, kto i gdzie w ten weekend kręci z akcją "Polska na rowery". A kręcą między innymi:

- w Łodzi (wycieczka rowerowa z fundacją Jagiełło - 6 czerwca);

- w Przemęcie, woj. wielkopolskie (Pierwszy Dziecięcy Rajd Rowerowy - 6 czerwca);

- w Elblągu (rajd "Śluzy Nogat" - 6 czerwca);

- w Katowicach (MTB XC Cross Country - 6 czerwca);

- w Polanicy-Zdroju (Bike Maraton - 6 czerwca);

- w Spytkowicach, woj. małopolskie (Puchar Szlaku Solnego - 6 czerwca);

- w Tczewie (Rajd "Nocy Świetlik" - 4 czerwca).

Fabian Cancellara ? miał rower z silnikiem?

Więcej o: