"Szykowałem się do ślubu i zostałem zatrzymany. Zrujnowano mi życie". 14 miesięcy koszmaru

Antoni Partum
Salim Touahri, były zawodnik UFC, właśnie skończył 14-miesięczny pobyt w areszcie śledczym. Zawodnik MMA trafił za kratki na podstawie słów tzw. małego świadka koronnego Krystiana K. pseudonim "Klemens", który w innym procesie został skazany za składanie fałszywych zeznań. Touahri utrzymuje, że jest niewinny. - Zrujnowano życie mi i mojej rodziny. Zmarnowanego czasu już nikt mi nie zwróci - mówi w rozmowie ze Sport.pl.

31-letni Salim Touahri  (10-4) jest synem Polki i Algierczyka, a urodził i wychował się w Krakowie. Do niedawna był jednym z nielicznych naszych reprezentantów w UFC, najlepszej organizacji MMA na świecie. Jego kariera jednak została brutalnie przerwana. Touahri został oskarżony o handel narkotykami i udział w grupie przestępczej. Został aresztowany na podstawie słów Krystiana K., małego świadka koronnego, który zeznania złożył w 2018 r. Warto dodać:, że "Klemens" w innym procesie został skazany za składanie fałszywych zeznań. Do zatrzymania Salima doszło dopiero 29 stycznia 2020, na kilka dni przed jego planowanym ślubem. W kwietniu, po 14 miesiącach za kratkami, zawodnik opuścił areszt. I przekonuje, że jest niewinny. Ale nie on jeden tak twierdzi. - Salim nigdy nam nigdzie "nie wyszedł". Owszem, znał osoby związane z Cracovią i Wisłą Kraków. Ale udział w ustawkach, narkotyki, pobicia? Nigdy na coś takiego z jego udziałem nie trafiliśmy - mówił policjant cytowany przez portal Onet.

Więcej dowiecie się z materiału wideo, w którym Salim opowiada o kulisach zatrzymania, pobycie w areszcie, oraz o planach na przyszłość.

Wywiad Sport.pl z Salimem Touahrim [ZOBACZ]

Zobacz wideo