Cztery medale - tyle krążków z Mediolanu i Cortiny przywieźli polscy sportowcy. Trzykrotnym medalistą olimpijskim - dwa razy indywidualnie, a raz w duecie z Pawłem Wąskiem, został skoczek narciarski Kacper Tomasiak. Wicemistrzem olimpijskim został z kolei Władimir Semirunnij, panczenista reprezentujący nas na 10 000 m. Teraz czas na igrzyska paralimpijskie. Wokół nich nie brakuje kontrowersji - także z powodu IPC, czyli Międzynarodowego Komietu Paralimpijskiego.
"Międzynarodowy Komitet Paraolimpijski (IPC) zakazał ukraińskiej reprezentacji używania munduru paradnego podczas tegorocznych Igrzysk Paraolimpijskich. Mundur ten przedstawia mapę kraju z zaznaczonymi wszystkimi regionami, także tymi obecnie okupowanymi" - poinformował portal reagazeta.com.ua.
Portal poinformował, że Międzynarodowy Komitet Paraolimpijski traktuje mundur jako "polityczny" i nikt nie pozwoli tak ubranym Ukraińcom wziąć udziału w ceremonii.
Stroje przedstawiają bowiem mapę Ukrainy z zarysem granic obejmującym Krym, a także częściowo okupowane przez Rosję obwody: ługański, doniecki, chersoński i zaporoski.
- Ta forma była bardzo piękna, bardzo symboliczna i bardzo dobitnie krzyczała, że Ukraina istnieje na świecie, w Europie, ze wszystkimi swoimi terytoriami bez okupacji ze strony Rosji - mówił Walerij Suszkewycz, prezes Ukraińskiego Komitetu Paralimpijskiego.
To kolejna sprawa ubioru ukraińskich sportowców, która wywołuje kontrowersje. Wcześniej podczas igrzysk olimpijskich głośno było o Władysławie Geraskewyczu - skeletoniście zdyskwalifikowanym za to, że miał na sobie "hełm pamięci" - kask, na którym były portrety sportowców zabitych przez Rosjan.
Igrzyska paralimpijskie potrwają we Włoszech od 6 do 15 marca.