Złoty medalista został odwieziony z linii mety na wózku inwalidzkim. Epicka walka i skandal na starcie [WIDEO]

Ależ to była rywalizacja triathlonistów! Skandal na starcie, szalony finisz, a na mecie wózek inwalidzki dla złotego medalisty, którym został Kristian Blummenfelt z Norwegii.
Zobacz wideo Ile medali przywiozą Polacy z igrzysk olimpijskich w Tokio?

Triathlon to kombinacją pływania, kolarstwa i biegania. I to niezwykle emocjonująca, co potwierdzają igrzyska olimpijskie w Tokio. A wszystko zaczęło się od niemałego skandalu, bo najpierw sędziowie dali sygnał do startu w momencie, w którym motorówka uniemożliwiała wskoczenie do wody kilkunastu zawodnikom. Tych, którym udało się ruszyć, zawrócono, a chwilę później start został powtórzony. Na szczęście już w sprawiedliwych warunkach.

Po 1,5-kilometrowej trasie pływackiej prowadził Vincent Luis z Francji, który przepłynął ją w zaledwie 17 minut i 39 sekund. Tuż zanim była grupa kilkunastu triathlonistów, co zapowiadało wielkie emocje na trasie rowerowej. Były ucieczki, ale po niespełna 20 kilometrach zostały skasowane i utworzyła się jedna ok. 30-osobowa grupa. W końcówce na atak zdecydował się Szwajcar Andrea Salvisberg, miał 14 sekund przewagi, ale nie obronił jej podczas biegu.

Zofia Noceti-Klepacka w TokioZofia Klepacka złożyła protest po wypadku. "Nie rozumiemy tej decyzji"

Szalony finisz Blummenfelta

Szwajcar został dogoniony już na pierwszym kilometrze, a szalone tempo narzucał Brytyjczyk Alex Yee.  Po 7,5 kilometrach wytrzymało je tylko dwóch zawodników: Kristian Blummenfelt z Norwegii oraz Hayden Wilde z Nowej Zelandii. To oni rywalizowali z Brytyjczykiem o złoto. Sytuacja zmieniała się, emocje rosły, aż tu nagle na atak zdecydował się Blummenfelt.

Norweg ruszył 1,5 kilometra przed metą, wydawało się, że za wcześnie, że nie da rady, ale dał i został złotym medalistą igrzysk olimpijskich w Tokio. Drugiego Alex Yee wyprzedził zaledwie o 11 sekund, a trzeciego Haydena Wilde'a o 20. Po finiszu Blummenfelt był tak wyczerpany, że z mety został odwieziony na wózku inwalidzkim. Dał z siebie wszystko. Wygrał.

Więcej o: