Gauff wypaliła po triumfie w US Open. Mocno. "Ja to widzę"

- Jestem bardzo świadoma tenisowego Twittera. Znam wasze nazwy użytkowników, więc wiem, kto mówi bzdury - powiedziała Coco Gauff po wygraniu finału US Open z Aryną Sabalenką 2:6, 6:3, 6:2 i zdobyciu pierwszego w karierze turnieju wielkoszlemowego.
Coco Gauff po ostatniej akcji meczu z Aryną Sabalenką, finał US Open 2023
Fot. Manu Fernandez / AP

Coco Gauff (6. WTA) w sobotni wieczór odniosła największy sukces w dotychczasowej karierze. 19-letnia Amerykanka pokonała w finale US Open po pasjonującym meczu Białorusinkę Arynę Sabalenkę (2. WTA) 2:6, 6:3, 6:2. Dla Gauff był to drugi w karierze finał turnieju wielkoszlemowego, pierwszy wygrany, bo rok temu przegrała decydujący pojedynek Roland Garros z Igą Świątek.

Zobacz wideo Była numer 1 uważa, że Iga Świątek może przenieść wszystko z mączki na trawę. Trener Igi: Zgadzam się, jak najbardziej

Coco Gauff odpowiedziała trollom i hejterom. "Wiem, kto mówi bzdury"

Coco Gauff po meczu finałowym w Nowym Jorku odpowiadała na wiele pytań dziennikarzy. Amerykanka skomentowała m.in. słowa krytyki, które spadły na nią w ostatnich tygodniach. I to mimo faktu, że w tym roku przed US Open triumfowała w trzech turniejach: WTA 250 w Auckland, WTA 500 w Waszyngtonie oraz prestiżowym WTA 1000 w Cincinatti.

- Dziękuję ludziom, którzy we mnie nie wierzyli. Miesiąc temu zdobyłam tytuł rangi 500 (Waszyngton - red.] i ludzie mówili, że na tym poprzestanę. Dwa tygodnie temu, wygrałam turniej rangi 1000 w Cincinnati i ludzie mówili, że to najwyższy tytuł, jaki zdobędę. Czułam, że ludzie mówili: Och, osiągnęła swój szczyt i ma dość. To wszystko było szumem. Trzy tygodnie później jestem z tym trofeum. Tak więc szczerze, dla tych, którzy myśleli, że dolewają wody do mojego ognia, tak naprawdę dolewacie do niego benzyny - powiedziała Gauff.

Zdradziła też, że nawet tuż przed finałem czytała komentarze, że nie wygra z Sabalenką. To dało jej dodatkową energię.

- Widzę komentarze w internecie. Ludzie nie myślą, że nie, ale ja to widzę. Jestem bardzo świadoma tenisowego Twittera. Znam wasze nazwy użytkowników, więc wiem, kto mówi bzdury. Akceptuję każdą pozytywną i negatywną rzecz, która się o mnie mówi. Zdaję sobie sprawę, że czasami ludzie mają różne osobowości i niektórzy powinni wyłączyć komentarze i na nie patrzeć. Ale ja jestem osobą kłótliwą i bardzo upartą. Moi rodzice doskonale o  tym wiedzą. Jeśli mówią mi jedno, lubię robić drugie. 10 minut przed finałem czytałam komentarze, że nie wygram. To po prostu rozpaliło we mnie ogień - dodała Gauff.

Amerykanka od poniedziałku awansuje na trzecie miejsce w rankingu WTA. Nową liderką będzie Białorusinka Aryna Sabalenka, a na drugiej pozycji znajdzie się Iga Świątek.

Więcej o: