- Ona tak bardzo przypomina mi Rafę Nadala: w każdym punkcie gra na 150, a nawet 200 procent. Najwyraźniej ma jasną misję: bardzo chce tego tytułu - mówi dla Sport.pl Barbara Schett o Idze Świątek. W czwartek nie wcześniej niż o godzinie 16.30 nasza mistrzyni Roland Garros zagra w półfinale z Beatriz Haddad Maią. Relacja na żywo na Sport.pl, transmisja w Eurosporcie.
Iga Świątek w świetnym stylu dotarła do półfinału Roland Garros 2023. Mistrzyni z roku 2020 i 2022 pokonała kolejno: Cristinę Bucsę 6:4, 6:0, Claire Liu 6:4, 6:0, Xinyu Wang 6:0, 6:0, Łesię Curenko 5:1 i krecz Ukrainki oraz Coco Gauff 6:4, 6:2. Po ćwierćfinale Świątek z Gauff pod dużym wrażeniem postawy Polki są eksperci.
"Ta intensywność jest szalona!"
- Pierwszy set był najlepszym, jaki widzieliśmy w całym turnieju. Przez osiem-dziewięć gemów myślałam, że to będzie epicki pojedynek, bo obie grały świetnie. Ale Iga pokazała, że jest twardsza psychicznie i w końcu zdeklasowała Coco. Ona nie potrafiła znaleźć żadnej szczeliny w zbroi Świątek - mówi Chris Evert, dziś ekspertka Eurosportu, a kiedyś zwyciężczyni aż 18 turniejów wielkoszlemowych i najbardziej utytułowana tenisistka w historii Roland Garros - wygrała go siedem razy.
Jeszcze mocniej swoje uznanie dla Świątek wyraża redakcyjna koleżanka legendarnej Evert, Alize Lim. - Od samego patrzenia na Igę paliły mnie nogi. Iga porusza się w sposób imponujący. Ta intensywność jest szalona. Coco nie mogła tego wytrzymać, bo po prostu Iga to inny poziom - mówi dla Sport.pl francuska tenisistka.
A Barbara Schett mówi tak: - Ona tak bardzo przypomina mi Rafę Nadala: w każdym punkcie gra na 150, a nawet 200 procent. Najwyraźniej ma jasną misję: bardzo chce tego tytułu.
Coraz bliżej finał z Sabalenką
Za faworytkę do wygrania Roland Garros od samego początku Igę uważają chyba wszyscy eksperci. Trudno znaleźć kogoś, kto przed jej półfinałem z Beatriz Haddad Maią (14 WTA) przeczuwałby niespodziankę. Niemal powszechne jest oczekiwanie, że Świątek awansuje do finału i w nim zmierzy się z Aryną Sabalenką. Białorusinka zagra w pierwszym półfinale z Czeszką Karoliną Muchovą - początek meczu o godzinie 15.00.
Świątek, numer jeden rankingu WTA, i Sabalenka, numer dwa, zmierzyły się w tym sezonie już w dwóch finałach - w Stuttgarcie górą była Iga, a w Madrycie wygrała Aryna.