Kimi Raikkonen dostał wsparcie od Montezemolo

- Felippe Massa i Kimi Raikkonen pozostaną kierowcami Ferrari w przyszłym sezonie - zapewnia prezydent Ferrari Luca Cordero di Montezemolo, który tym samym ucina dyskusję wokół przyjścia m.in. Fernando Alonso.

Kubica zarobi fortunę w BMW ?

Luca Cordero di Montezemolo, prezydent Ferrari zapewnia, że w przyszłym roku nie będzie żadnych zmian za kierownicą bolidów włoskiej stajni. Przekreśla to szanse na angaż Fernando Alonso, który bardzo chciał przenieść się z Renault do lepszego zespołu. - Nie wiem, czy biedaczek powinien dać sobie spokój z szukaniem nowego pracodawcy. W tym momencie to zależy od niego. Ale jeśli chodzi o Ferrari, to tak... - ucina dyskusję Montezemolo.

Prezydent Ferrari stanął tez w obronie Kiemiego Raikkonena: - Krytyka Raikkonena przypomina mi czasy, kiedy Inzaghi grał w Juventusie i przez trzy mecze nie strzelił bramki. Wszyscy mówili wtedy, że ma kryzys - mówi i absolutnie odrzuca pomysł wyrzucenia Fina z zespołu. - Nie można zapominać o tym, że w zeszłym sezonie zdobył dla nas mistrzostwo świata, choć niewielu na niego stawiało.

Montezemolo ma nadzieję, że już podczas najbliższego weekendu Grand Prix w Belgii Raikkonen przełamie złą passę. - Nie sądzę, żeby Kimi miał kryzys formy. Uważam, że jest odpowiednio zmotywowany, musi jednak popracować nad swoją aktualną formą.

Liderem klasyfikacji kierowców jest Lewis Hamilton, ale tuż za nim ze stratą zaledwie sześciu punktów znajduje się Massa. - Moim zdaniem jest gotów by zdobyć tytuł - mówi Montezemolo. Prezydent Ferrari zaprzecza też, że teraz liderem Ferrari będzie Brazylijczyk. - Nieważne czy kierowca nazywa się Schumacher, Barrichello, Raikkonen czy Massa - on reprezentuje Ferrari, i tyle.

Raikkonen komentuje: - Kontrakt wygasa mi w 2009 roku. Udało nam się rozwiązać wiele małych problemów, które nas ostatnio dręczyły. W kolejnym wyścigu damy z siebie wszystko, postaramy się znowu wygrać - zapowiada aktualny mistrz świata.

Kubica: To jeden z najlepszych wyścigów sezonu ?

Więcej o: