Jest pierwsza diagnoza kontuzji Markenga! Komentator krzyczał "nie, nie, nie!"

W niedzielnym konkursie groźnemu upadkowi uległ Thomas Aasen Markeng. Norweski zawodnik rozmawiał z dziennikarzami, którym przyznał, że obawia się, że mógł uszkodzić w Klingenthal więzadło w lewym kolanie.

Thomas Aasen Markeng skakał przy wietrze wiejącym w plecy. Norweg wylądował na 131. metrze, jednak tuż po wylądowaniu zaliczył bardzo groźnie wyglądający upadek. Natychmiast obok niego znalazły się służby medyczne, które ostatecznie na noszach zabrały norweskiego skoczka z zeskoku. Leżąc na zeskoku złapał się za lewe kolano, wskazując, że doznał poważnej kontuzji. - Nie, nie, nie! Oby to nie było kolano - krzyczał Johan Remen Evensen, były skoczek, a obecnie komentator norweskiej telewizji. 

"Nie musimy się niepokoić formą polskich skoczków":

Zobacz wideo

Markeng trafił najpierw do karetki, z której wysiadł o własnych siłach. Następnie porozmawiał z norweskimi dziennikarzami. - Nie wiem, musimy to sprawdzić - powiedział zapytany, czy myślał, że uszkodził więzadło w kolanie. - Mam nadzieję, że nie, choć najpierw bałem się, że je uszkodziłem - dodał.

Znacznie więcej powiedział dyrektor sportowy norweskiej kadry, Clas Brede Braethen. - Wygląda na to, że kolano zostało skręcone, jak miało to miejsce wiele razy z naszymi zawodnikami. Teraz Thomas jest otoczony przez nasz personel medyczny, a także przez psychologa. Dokładnie zostanie przebadany po powrocie do domu - powiedział Braethen.