PŚ w skokach. Stefan Hula: Uwierzyłem w siebie. Na nowy sezon patrzę z uśmiechem

- Tak, bardzo fajny był - odpowiada Stefan Hula na pytanie czy po ostatniej zimie włączał sobie skok z Pjongczangu, po którym spadł z pierwszego na piąte miejsce w olimpijskim konkursie na skoczni normalnej. - Będę walczył o to, żeby mieć jeszcze takie szanse i je wykorzystać - zapowiada najstarszy zawodnik polskiej kadry. Inauguracja Pucharu Świata w Wiśle od 16 do 18 listopada, relacje na żywo w Sport.pl

We wrześniu skończył 32 lata. Przez większość długiej już kariery skakał w cieniu kolegów. Minionej zimy przeżywał najlepszy czas w swoim sportowym życiu. Stał się pewniakiem do składu na „drużynówki” i wywalczył w nich brązowe medale mistrzostw świata w lotach oraz igrzysk olimpijskich. W Pucharze Świata punktował bardzo regularnie, dzięki czemu sezon skończył na dobrym, 13. miejscu w klasyfikacji generalnej. Niewiele brakowało, a byłby podwójnym medalistą olimpijskim. Na normalnej skoczni w Pjongczangu prowadził po pierwszej serii. W drugiej trafił na trudne warunki, nie był też bezbłędny, co udało mu się w pierwszej kolejce, i w efekcie skończył zawody na piątej pozycji, ze stratą zaledwie 0,9 pkt do brązowego medalu i 2,1 pkt do srebra. Czy Hula może być jeszcze lepszy?

Terminarz sezonu skoków narciarskich

Łukasz Jachimiak: W marcu skończyłeś swój najlepszy sezon w karierze. Czy możesz się jeszcze poprawiać? Nikt Ci nie chce wypominać wieku, ale…

Stefan Hula: To dlaczego mi go wypominasz? Ha, ha.

Bo chcę wiedzieć czy na pewno nie jest dla Ciebie przeszkodą. Jesteś najstarszy w naszej kadrze, 32 lata to dla skoczka sporo. Możesz o sobie powiedzieć, że ciągle jesteś rozwojowy?

- Tak myślę. Ale czas pokaże czy będę się poprawiał.

Czujesz się lepszy niż rok temu? W przygotowaniach czułeś się mocniejszy?

- Czuję się bardzo podobnie. Nie będę jakoś bardzo wymyślał – póki mnie skakanie cieszy, póki mam zdrowie, póki pokazuję dobrą dyspozycję, to mogę to robić.

Jestem przekonany, że dużo mocniejszy czujesz się mentalnie. Pierwsze duże sukcesy w karierze pokazały Ci, że wszystko działa lepiej kiedykolwiek?

- Myślę, że ostatnia zima pozwoliła mi uwierzyć w siebie. Sukcesy pokazały, że rzeczywiście idzie tak, jak powinno. Dałem radę znaleźć się w ścisłej czołówce. Będę dalej pracował tak, by podążać w tę stronę.

Jak wyglądają zasady Pucharu Świata?

Oglądałeś konkursy, w których z kolegami z drużyny zdobyłeś medale mistrzostw świata w lotach i igrzysk olimpijskich?

- Nie, bo ten czas tak szybko leci, że ledwo co zaczęliśmy przygotowania, a tu już sezon się zaczyna. Wszystko tak ucieka, że trudno uwierzyć.

Nawet raz nie siadłeś przed telewizorem albo komputerem i nie powspominałeś?

- Czasami coś tam sobie zobaczyłem, jakieś pojedyncze skoki. Ale żeby oglądać całe konkursy to nie, nie mam na to czasu.

Drugi skok konkursu indywidualnego na normalnej skoczni w Pjongczangu włączałeś?

- Tak, bardzo fajny był.

Dawid Kubacki: Pierwsze miejsce? Jak najbardziej realne. Ale nie napalam się

Naprawdę masz w sobie spokój po tej wielkiej, niewykorzystanej szansie na życiowy sukces?

- Była szansa, żeby zdobyć medal indywidualnie, zabrakło niewiele, ale ten konkurs i tak będę zawsze dobrze wspominał. I będę walczył o to, żeby mieć jeszcze takie szanse i je wykorzystać.

Czujesz, że teraz - mając już doświadczenie walki o wiele rzeczy - łatwiej byłoby Ci takiej szansy nie wypuścić?

- Mam nadzieję, że tak by było. Wierzę, że dojrzałem do jeszcze lepszych występów niż te z ostatniej zimy.

Trener Horngacher zmienił coś w Twoim treningu po to, żebyś z pozycji w Top 10 mógł się odbić na pozycje na podium?

- U żadnego z nas nie było wielkich zmian. Dobrze reagujemy na to, co robiliśmy przed rokiem, jesteśmy monitorowani, trenerzy wiedzą, co dokładnie robić. Zmiany o 180 stopni nie były potrzebne.

Odliczałeś dni do startu kolejnej zimy?

- Tak, bo czuję się gotowy. Praktycznie nie było przerwy, nie było rozleniwienia, ten tryb chyba nam służy. Trenowaliśmy bardzo dobrze, po sezonie letnim mogliśmy korzystać z torów lodowych u siebie, mogliśmy spokojnie popracować. A już latem wszystko fajnie funkcjonowało, utrzymywałem dobrą dyspozycję [19., 6., 9., 7., 6. i 6. – to miejsca Huli w konkursach Grand Prix]. Na nadchodzący sezon patrzę z uśmiechem.

Pierwsze zawody na skoczni w Wiśle. Jak wygląda obiekt?

  • Skoki - Puchar Świata

    lp. zawodnik punkty
    1 Stefan Kraft 1613
    2 Karl Geiger 1495
    3 Dawid Kubacki 1131
    4 Ryoyu Kobayashi 1099
    5 Kamil Stoch 895
    6 Marius Lindvik 834
    7 Stephan Leyhe 828
    8 Daniel Andre Tande 695
    9 Peter Prevc 644
    10 Piotr Żyła 604
    37 Jakub Wolny 58
    43 Maciej Kot 37
    46 Stefan Hula 31
    51 Aleksander Zniszczoł 18
    61 Klemens Murańka 8

    • Lider PŚ
  • Skoki - Puchar Narodów

    lp. kraj punkty
    1 Austria 4720
    2 Niemcy 4578
    3 Norwegia 3975
    4 Polska 3832
    5 Słowenia 3437
    6 Japonia 3123
    7 Szwajcaria 698
    8 Czechy 335
    9 Finlandia 229
    10 Rosja 155
    11 Bułgaria 48
    12 Kanada 20
    13 USA 14
    14 Estonia 11
    15 Kazachstan 9
    16 Włochy 0
    16 Korea 0
    16 Ukraina 0

    • Lider PŚ
  • Skoki - TCS

    lp. zawodnik punkty
    1 Dawid Kubacki 1131.6
    2 Marius Lindvik 1111
    3 Karl Geiger 1108.4
    4 Ryoyu Kobayashi 1096
    5 Stefan Kraft 1086
    6 Johann Andre Forfang 1051
    7 Domen Prevc 1050.9
    8 Peter Prevc 1048.8
    9 Daiki Ito 1039
    10 Stephan Leyhe 1037.5
    13 Kamil Stoch 1023.6
    14 Piotr Żyła 1016.7
    31 Maciej Kot 571.9
    35 Stefan Hula 506

    • Lider turnieju