Polskie siatkarki zostały brązowymi medalistkami tegorocznej edycji Ligi Narodów. To już trzeci medal tego koloru wywalczony na VNL. Biało-Czerwone dały radę podnieść się po bolesnej porażce z Włoszkami i pokonały Japonki 3:1 (25:15, 24:26, 25:16, 25:23). W łódzkiej Atlas Arenie doping był ogromny, co poniosło nasze zawodniczki.
Dzięki temu zwycięstwu podopieczne Stefano Lavariniego utrzymały trzecie miejsce w rankingu FIVB. Dopisano nam 7,38 pkt i dzięki temu mamy 365,17 pkt. Różnica względem Japonii wzrosła do 16,9 pkt. Po odjęciu "oczek" od naszych dzisiejszych rywalek mają one łącznie 348,27 pkt, co sprawiło, że spadły na piąte miejsce. Wyprzedziły je Chinki o 0,33 pkt (w sumie mają 348,60 pkt).
Za wywalczenie trzeciego miejsca Biało-Czerwone zostały również sowicie wynagrodzone. Dzięki zwycięstwu z Japonią Polki otrzymały 300 tys. dolarów, czyli nieco ponad milion złotych. Nasze rywalki, które ostatecznie skończyły bez medalu otrzymały 180 tys. dolarów, czyli jakieś 650 tys. złotych.
Zobacz też: To, co zrobiły Polki przejdzie do historii! Czekaliśmy na to 61 lat
Zdecydowanie więcej zarobiły Włoszki, czyli zwyciężczynie tegorocznej edycji Ligi Narodów. Za pokonanie Brazylii wzbogaciły się o okrągły milion dolarów - nieco ponad 3,6 mln złotych. Wicemistrzynie dostały połowę mniej - pół miliona złotych, czyli ponad 1,8 mln złotych.
Przypomnijmy, że w rundzie wstępnej zwycięska drużyna otrzymuje 9,5 tys. dolarów (prawie 35 tys. zł) za każde zwycięstwo. Przegrane 4250 dolarów (ponad 15 tys. zł).