Odszedł z Legii i przepadł. Przełom po 183 dniach

Sześć milionów euro - to kwota, którą Legia Warszawa otrzymała za Maxiego Oyedele od francuskiego Strasbourga. Przez długi czas reprezentant Polski miał na koncie tylko jeden występ w nowym zespole. Teraz Oyedele doczekał się debiutu w Ligue 1 w barwach Strasbourga.
Maxi Oyedele
screen: https://x.com/Trojkolorowa_/status/2027499273479201080/photo/1

W październiku 2024 r. Maxi Oyedele otrzymał powołanie do reprezentacji Polski na mecze z Portugalią (1:3) i Chorwacją (3:3) od Michała Probierza. Ówczesny zawodnik Legii Warszawa był krytykowany za występ na tle Portugalii. Latem zeszłego roku Oyedele odszedł z Legii i przeniósł się do Strasbourga, który zapłacił za niego sześć mln euro - połowa z tej kwoty trafiła do Manchesteru United. 28 sierpnia zeszłego roku Oyedele zagrał w meczu z Broendby IF (3:2). Od tego czasu słuch po Oyedele zaginął.

Zobacz wideo Kosecki o reprezentancie Polski: Urban uratował mu karierę. Nie dało się go przejść

Ponad 180 dni i Oyedele znów zagrał w Strasbourgu

183 dni później Oyedele znów wystąpił w barwach Strasbourga. Polak wszedł na boisko w drugiej minucie doliczonego czasu gry w meczu Strasbourga z Lens (1:1), zmieniając Diego Moreirę. To był debiut Oyedele w barwach Strasbourga w Ligue 1. Przez długi czas pomocnik leczył urazy, więc nie był do dyspozycji trenerów - najpierw Liama Roseniora, a później Martina O'Neilla.

Francuskie media nie oceniały Oyedele za jego występ przeciwko Lens, bo był on zbyt krótki. W tym czasie Oyedele zagrał trzy celne podania, mając trzy kontakty z piłką.

Niewykluczone, że wkrótce Oyedele będzie otrzymywał więcej szans do gry w Strasbourgu, choć jego konkurencja jest naprawdę spora. Wystarczy wspomnieć np. Francuza Juniora Mwangę, Portugalczyka Rafaela Luisa czy Marokańczyka Samira El Mourabeta.

Tak Francuzi oceniali Oyedele od początku. "Nie jest na poziomie Ligue 1"

Wcześniej pojawiały się informacje, że Oyedele może przejść operację w związku ze swoimi problemami z pachwiną i mięśniami przywodziciela. Ostatecznie postawiono na leczenie zachowawcze.

Zobacz też: Wisła Kraków odpaliła bombę. Złoży skargę na rywala do Komisji Europejskiej

Mimo to francuscy dziennikarze za bardzo nie widzą przyszłości Oyedele w Strasbourgu. - Oyedele był bardzo rozczarowujący w okresie przygotowawczym. Czy miało to związek z kontuzją, którą leczył przez kilka miesięcy? Moim zdaniem nie jest na poziomie Ligue 1 - uważa Bouchaib Hailoui.

- Jego pierwsze występy w sparingach były beznadziejne. Miał duży problem z nadążeniem za tempem gry, rytmem meczu. Podobnie wyglądało to na treningach. W Racingu poziom jest wysoki i wyrównany, więc naprawdę łatwo wypaść z obiegu - dodał Cyril Berthet-Olives z "L'Equipe" w rozmowie z portalem weszlo.com.

Więcej o: