Sebastian Szymański w ostatnich latach stanowił o sile Fenerbahce, sytuacja reprezentanta Polski zmieniła się w tym sezonie. Ofensywny zawodnik coraz rzadziej pojawiał się w pierwszym składzie tureckiego giganta, co doprowadziło do zimowego transferu. Polak wybrał Francję i zespół Stade Rennes.
Szymański nie będzie dobrze wspominał samego początku we Francji. Rennes już z Polakiem w składzie zanotowało serię czterech porażek z rzędu. Do wielkiej zmiany doszło jednak w piątym spotkaniu z udziałem naszego zawodnika. Rennes pokonało 3:1 PSG, a Szymański zanotował asystę. Reprezentant kraju potwierdził wysoką formę w ostatnim ligowym starciu z Auxerre, jego zespół wygrał 3:0, a on sam zaliczył kolejną asystę. Ciepłych słów nie szczędzili Polakowi francuscy dziennikarze.
"Dobry zawodnik na pozycji ofensywnego pomocnika. Elegancki z piłką i pełen energii w podaniach, Polak zachwycił pięknym podaniem prostopadłym do Lepaula, który zdobył drugiego gola dla Rennes. Grając jako rozgrywający, spisał się bardzo dobrze zarówno w ataku, jak i w obronie, zaliczając 5 z 6 odbiorów. Zmieniony w 78. minucie przez Djaoui Cissé" - pisze o Szymańskim portal maxifoot.fr, Polak otrzymał 7.
Zobacz też: Zawrzało w klubie reprezentantów Polski. Ogłosili decyzję ws. trenera
Wśród ekspertów nie brakuje głosów, że to właśnie dzięki Szymańskiemu Rennes wróciło na zwycięską ścieżkę, Polak jest prawdziwym dyrygentem zespołu. Na oficjalnej stronie klubu jego asystę opisano jako "świetne podanie".
W następnym ligowym spotkaniu Stade Rennes zagra z 10. w tabeli Toulousą. Drużyna Sebastiana Szymańskiego znajduje się na 6. miejscu w Ligue 1, ma duże szanse na awans do europejskich pucharów.