Kibice giganta czują się upokorzeni. Uderzyli we właściciela klubu

Upokarzająca porażka 0:5 z Paris Saint-Germain sprawiła, że z posadą trenera Olympique'u Marsylia pożegnał się Roberto de Zerbi. Kibice jednak widzą winnych takiego stanu rzeczy w osobach zarządzających legendarnym francuskim klubem. Swoje niezadowolenie postanowili okazać przed i w trakcie sobotniego meczu przeciwko Strasbourgowi.
Protest kibiców Olympique'u Marsylia
Screenshot: X/Trójkolorowa Piłka

Kibice Olympique'u Marsylia przeżywają w ostatnich tygodniach trudne chwile. Najpierw "Olimpijczycy" pożegnali się z marzeniami o grze na wiosnę w Champions League, przegrywając aż 0:3 z Clubem Brugge, a w zeszłym tygodniu dostali bolesną lekcję futbolu od Paris Saint-Germain. Derbowe starcie z mistrzami Francji Marsylia przegrała aż 0:5, co sprawiło, że z zespołem pożegnał się dotychczasowy trener Roberto De Zerbi.

Zobacz wideo Kosecki mocno do Papszuna: Wiemy, że jesteś szefem, ale idź i zobacz młodzież Legii

Takich obrazków Stade Velodrome nie widział. Kibice Marsylii mają dość

Takie rezultaty oczywiście wpłynęły na fanów Olympique'u, którzy postanowili przed i w trakcie starcia ligowego ze Strasbourgiem zaprotestować przeciwko sytuacji panującej w klubie ze Stade Velodrome. Takich obrazków jeden z najbardziej ikonicznych stadionów we Francji jeszcze nie widział.

Jak relacjonował "RMC Sport", pierwsi kibice pojawili się na trybunach dopiero kilkanaście minut po rozpoczęciu meczu. Weszli z hukiem - dosłownie, bo odpalili race oraz petardy. Na dolnym piętrze Virage Sud nikt nie zasiadł, gdyż komisja ligi zadecydowała o ukaraniu Marsylii po incydentach ze spotkania przeciwko Lens - wówczas odpalono fajerwerki oraz zadymiono boisko. Górne piętro było otwarte, jednak też przez długi czas pozostawało puste.

Piłkarze zostali wygwizdani zaraz po pojawieniu się na murawie przez fanów zasiadających na bocznych trybunach. A wśród opustoszałych miejsc zawisły banery, które uderzały bezpośrednio we właściciela Olympique'u Franka McCourta oraz prezesa Pablo Longorię.

"McCourt - kapitan statku widmo, który nigdy nie przebrnął przez ocean", "McCourt, Longoria - zrezygnujcie!" - można było przeczytać.

"Pusta trybuna to znak protestu wobec klubu w fazie autodestrukcji. Wszystkie wasze projekty idą z dymem przez te wszystkie zrujnowane lata" - głosił jeden z transparentów. Na Virage Sud, czyli trybunie dla najbardziej zagorzałych kibiców, zawisł napis: "Przepaliliście bezpiecznik, ale cały system jest zgniły". To oczywiście w nawiązaniu do pożegnania się z De Zerbim. Fani jednak mają świadomość, że ryba psuje się od głowy.

Piłkarze Marsylii w tej grobowej atmosferze nie zdołali pokonać gości ze Strasbourga. Pod wodzą tymczasowego szkoleniowca Jacquesa "Pancho" Abardonado zremisowali 2:2, a gole dla Olympique'u zdobywali Mason Greenwood oraz Amine Gouiri. Wyrównanie gościom w doliczonym czasie gry strzałem z rzutu karnego dał Joaquin Panichelli.

Klub z Velodrome zajmuje czwarte miejsce w tabeli Ligue 1 ze stratą dwóch punktów do Lyonu, dziewięciu oczek do RC Lens oraz jedenastu do PSG. Lens jednak ma przed sobą jeszcze starcie z Paris FC, po którym może zostać nowym liderem francuskiej ekstraklasy. Lyon z kolei w niedzielę zmierzy się z Niceą.

Zobacz też: Klasy nie kupisz. Ujawnili, co Feio krzyczał do sędziów. "Ile?!"

Więcej o: