Zespół lidera Serie A bardzo dobrze wszedł w mecz na stadionie Bluenergy w Udine. Już od pierwszych minut zaczął atakować, ale w 4. minucie strzał Lautaro Martineza, po zbiciu piłki przez Madukę Okoye, wylądował na słupku. To, co nie udało się Argentyńczykowi w pierwszych fragmentach spotkania, znalazło swój szczęśliwy koniec po upływie kolejnego kwadransa.
To Zieliński rozpoczął fantastyczną akcję
W 20. minucie spotkania w Udine Piotr Zieliński uruchomił podaniem z głębi pola Francesco Pio Esposito, a ten nie namyślając się długo, z pierwszej piłki dograł do Martineza. 33-latek, zanim oddał strzał na 1:0, musiał nieco powalczyć z obrońcami. Ci jednak nie byli w stanie go zatrzymać:
Po stracie gola zespół, znanego kibicom Ekstraklasy Kosty Runjaicia, ruszył do nieco śmielszych ataków, ale to Inter zdecydowanie częściej był przy piłce. Goście do przerwy mieli pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Niestety dla polskich sympatyków Serie A, tuż przed gwizdkiem sędziego z boiska musiał zejść Jakub Piotrowski. Oby uraz 28-latka nie okazał się poważny.
W 60. minucie gracze Christiana Chivu przeprowadzili kolejną szybką i koronkową akcję, po której gola zdobył Federico Dimarco. Włoski obrońca był jednak na spalonym.
Udinese w dalszym ciągu było bezradne. Do 72. minuty gospodarze oddali zaledwie dwa strzały na bramkę Yanna Sommera. Trener Runjaic na 15 minut przed końcem spotkania przeprowadził trzy zmiany, chwilę później jeszcze jedną, ale na niewiele się one zdały. Jego zespół był tego dnia wyraźnie słabszy od lidera Serie A. W 88. minucie za Zielińskiego wszedł Stefan de Vrij.
W kolejnym meczu Inter Mediolan zagra w hitowym starciu w Lidze Mistrzów przeciwko Arsenalowi Londyn. Początek tego spotkania we wtorek 20 stycznia o godzinie 21.