Włoscy kibice już nawet nie kryją żalu związanego z dyspozycją Arkadiusza Milika w Juventusie. A właściwie jego braku, bo jak podaje Transfermarkt, polski napastnik od momentu dołączenia do klubu w styczniu 2023 roku miał aż 500 dni wolnego! Wszystko przez kontuzje, które regularnie go męczą. Od kilku miesięcy lokalne media spekulują o możliwym odejściu, jednak wciąż brakuje konkretu.
Przy okazji letniego okna transferowego "La Gazzetta dello Sport" przygotowała listę piłkarzy, których Juventus powinien się pozbyć. Na samym końcu listy - wśród najmniej potrzebnych - znalazł się właśnie Arkadiusz Milik. I dziennikarze nie mają wątpliwości: "Kolejny piłkarz, który opuszcza klub: dochodzi do siebie po kontuzji, aby jak najlepiej zaprezentować się w nowym klubie" - czytamy.
Gazeta zdradziła też potencjalny kierunek, który chciałby obrać sam Milik. "Chciałby wyjechać do Anglii, ale na razie nie ma żadnych konkretnych ofert" - napisano.
ZOBACZ TEŻ: Chciał trenować reprezentację Polski. Teraz przegrywa mecz za meczem
Arkadiusz Milik to piłkarz, który jest już "14 miesięcy poza boiskiem". W kwietniu Juventus oficjalnie poinformował o przedłużeniu kontraktu Polaka do 2027 roku. Od tamtego czasu spekuluje się, że to zagranie mające na celu próbę zarobienia pieniędzy na sprzedaży. Jak podaje "LGdS", wynagrodzenie Milika zmniejszono o połowę. Natomiast większym problemem są: "długa rekonwalescencja i ostatnia przeszkoda, która go zatrzymała: brak zgrupowania w Niemczech, sytuacja impasu, która trwa, ale rynek transferowy może ją rozładować".
W ostatnich tygodniach dziennikarze co rusz donoszą o zainteresowaniu piłkarzem z różnych stron świata. Oferty miały złożyć m.in. kluby z Kataru czy MLS. Włosi podają też, że zainteresowanie wykazały Zjednoczone Emiraty Arabskie, ale bez konkretu. Aktualnie Milik dochodzi do siebie po kolejnej kontuzji, która wykluczyła go z gry w Klubowych Mistrzostwach Świata. "Ruszył w drogę pełnego i ostatecznego powrotu do zdrowia" - czytamy.
Arkadiusz Milik ostatni mecz w Juventusie rozegrał w maju 2024 roku. Wówczas strzelił jednego gola bezpośrednio z rzutu wolnego. W reprezentacji Polski wystąpił 7 czerwca 2024 roku w sparingu z Ukrainą. To wtedy doznał kontuzji, która wykluczyła go z Euro 2024. Piłkarz jest związany z Juventusem kontraktem do 2027 roku, na mocy którego zarobi 3,5 mln euro.