Fatalne wieści w sprawie Milika. To brzmi jak wyrok

Arkadiusz Milik ostatni mecz zagrał 7 czerwca - wtedy zaliczył pięć minut w spotkaniu towarzyskim z Ukrainą w ramach przygotowań do Euro 2024. Po tym musiał zejść z boiska z powodu kontuzji. Początkowo uraz miał go wykluczyć jedynie z turnieju w Niemczech. Mamy jednak październik, sezon jest w pełni, a Milik wciąż nie zagrał nawet jednego meczu. Czy Polak wróci na boisko w tym roku?
DLOKA
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl / Agencja Wyborcza.pl

W trakcie kariery Milik mierzył się już z bardzo bolesnymi i długotrwałymi urazami - dwukrotnie zrywał więzadła. W meczu z Ukrainą doznał kontuzji łąkotki. Pierwotne diagnozy mówiły o powrocie do gry w sierpniu. Już dawno można było je wyrzucić do kosza. Na początku października Milik przeszedł kolejną operację.

Zobacz wideo Wojciech Szczęsny na ławce?! Kibice odpowiadają Flickowi

Co dalej z Milikiem? Czy wróci do gry w Juventusie? Sytuacja się komplikuje

Pojawiły się wątpliwości, czy po powrocie do zdrowia Polak w ogóle dostanie jeszcze szansę w Juventusie. Włoskie media mają w tym temacie różne teorie. Do tej pory dominowało jednak przekonanie, że klub będzie szukać następcy napastnika. Inne zdanie ma portal Calcio Mercato. "Juventus przetestuje formę Milika, zanim przeprowadzi w styczniu jakiś transfer" - można było tam przeczytać.

Problem w tym, że po październikowej operacji pojawiły się informacje, że Milik wróci do gry najwcześniej w grudniu. A okazuje się, że nawet ten termin jest optymistyczny dla Polaka.

- Najtrudniejszy jest okres pooperacyjny, który wiąże się z odciążaniem operowanej kończyny i jej unieruchomieniem w ortezie tak, aby dać czas tkance na wygojenie, tzn. uzyskanie zrostu. Szycie daje nam tylko czasową stabilizację łąkotki w odpowiednim miejscu i czasie. Można to porównać do nastawienia złamania i stabilizacji - tłumaczy portalowi WP Sportowe Fakty doktor Piotr Branczewski Centrum Medycznego MedicPark.

Co to oznacza dla rehabilitacji Milika? - Okres ten trwa około 6 tygodni i jest połączony z intensywnymi zabiegami fizykoterapii. Po tym czasie uruchamiamy staw tak, aby uzyskać pełen zakres ruchomości, odbudować siłę mięśniową - to kolejne 6 tygodni - dodaje lekarz.

To oznacza, że Polak byłby gotowy do gry dopiero w styczniu. A biorąc pod uwagę jego dotychczasowe doświadczenia z tym urazem, nie ma wcale pewności czy na pewno leczenie będzie przebiegać już bez większych problemów.

Czy Juventus poczeka na Milika? Oby, bo w innym wypadku reprezentant Polski może mieć problem ze znalezieniem nowego klubu. Ostatni raz w barwach włoskiego klubu Milik zagrał 25 maja. Wtedy dostał 73 minuty w wygranym 2:0 meczu z Monzą.

Więcej o: