Hitowy transfer Szymańskiego? Znany dziennik się skompromitował

Sebastian Szymański jest jednym z najważniejszych zawodników Fenerbahce w tym sezonie. Przez większość rozgrywek Polak notuje świetne występy, co skutkuje rosnącym zainteresowaniem na rynku transferowym. Jeden z włoskich dzienników pisze, że Szymański może trafić latem do jednego z największych klubów Serie A. Problem jednak w tym, że dziennikarze piszą o tym, iż Polak ma zastąpić piłkarza na pozycji, na której nigdy nie grał w swojej karierze.

Sebastian Szymański szybko stał się ulubieńcem kibiców w Turcji po tym, jak za 9,75 mln euro zamienił Dynamo Moskwa na Fenerbahce. To też skutkuje coraz większym zainteresowaniem Polakiem na rynku transferowym. Zgodnie z ostatnimi doniesieniami, Fenerbahce chciałoby zarobić na Szymańskim ponad 30 mln euro. Do tej pory Polak był łączony z wieloma znanymi klubami, m.in. Arsenalem, Manchesterem United, Tottenhamem czy Milanem. Teraz do tej listy dołącza kolejna drużyna.

Zobacz wideo Reprezentant Polski zmienił klub i ma problem

Hitowy transfer Szymańskiego? Włosi chyba jednak nie sprawdzili, na jakiej pozycji gra

Włoski dziennik "Corriere dello Sport" informuje, że Szymański mógłby przenieść się latem tego roku do Napoli. Te doniesienia mogą być jednak o tyle zaskakujące, bo nazwisko Polaka pojawia się pod kątem zastąpienia Victora Osimhena, a więc środkowego napastnika. "Szymański ma naturę trequartisty (z wł. ofensywnego pomocnika) i umiejętność robienia wielu rzeczy, statystycznie pięknych. Automatycznie przychodzi mu gra jako prawy skrzydłowy, a nawet jako środkowy napastnik. A zresztą, krótko mówiąc, łatwo przychodzi mu strzelanie goli" - czytamy w treści artykułu.

To oczywiście brzmi dobrze, natomiast warto uporządkować pewne fakty. Sugerując się danymi, które są szeroko dostępne na portalu Transfermarkt, Szymański zagrał łącznie zero (!) meczów w swojej karierze jako środkowy napastnik. Jego główna pozycja to ofensywny pomocnik, ale w trakcie całej kariery grał też na pozycji środkowego pomocnika bądź skrzydłowego. Niemniej "Corriere dello Sport" pisze, że Napoli obserwuje występy Szymańskiego w Turcji.

Warto dodać, że to nie byłby pierwszy zawodnik, który zmienia klub na linii Fenerbahce - Napoli. Latem 2022 roku na taki ruch zdecydował się Kim Min-jae, za którego Włosi zapłacili niewiele ponad 18 mln euro. Koreańczyk był kluczową postacią Napoli w mistrzowskim sezonie, a swoimi występami zachwycał kibiców i ekspertów w Europie. Od lata zeszłego roku jest już jednak piłkarzem Bayernu Monachium, a Napoli zainkasowało za niego 50 mln euro. Włoski dziennik nie podaje, za ile Napoli może kupić Szymańskiego.

A jaki los czeka Osimhena? Wszystko wskazuje na to, że Nigeryjczyk odejdzie z Napoli z końcem tego sezonu, nawet mimo faktu, że niedawno przedłużył kontrakt do czerwca 2026 roku. - Podjąłem już decyzję. Chcę zrobić kolejny krok w mojej karierze po zakończeniu sezonu. Wiem, co chcę zrobić i jaki krok chcę wykonać. Chcę dobrze zakończyć sezon z Napoli, a następnie ogłosić decyzję, którą już podjąłem - ogłosił Osimhen w wywiadzie dla CBS Sports podczas Pucharu Narodów Afryki. W umowie napastnika z Napoli jest klauzula wykupu w wysokości 130 mln euro. Głównie Osimhen jest łączony z transferem do PSG.

Szymański zagrał 41 spotkań w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach, w których strzelił 12 goli i zanotował 14 asyst. Po raz ostatni Polak miał gola lub asystę w meczu z Gaziantep FK (1:0), który został rozegrany 14 stycznia tego roku. Wtedy Szymański asystował przy jedynym trafieniu ze strony Irfana Cana Kahveciego. Od tego momentu nie miał gola lub asysty w dziewięciu kolejnych spotkaniach.

Napoli zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli ligi włoskiej z 37 punktami i traci 29 do prowadzącego Interu Mediolan. Zespół prowadzony przez Francesco Calzonę jest w grze w 1/8 finału Ligi Mistrzów, gdzie zremisował 1:1 z Barceloną na Stadio Diego Armando Maradona. Rewanż odbędzie się we wtorek 12 marca o godz. 21:00.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.