Marc-Andre ter Stegen i władze FC Barcelony toczyły latem zajadłą wojnę. Klubowi działacze próbowali przekonać Niemca do transferu, sprowadzili nawet na jego miejsce Joana Garcię, ale ten okazał się nieugięty. Ostatecznie pozostał w Barcelonie, ale obecnie nie gra, ponieważ przechodzi rehabilitację po operacji pleców. Jego powrót może być jednak tykającą bombą...
Konflikt wokół ter Stegena na razie ucichł, ale problem nie został całkowicie zażegnany. Do tego, że w związku z nim w klubie popełniono błędy, przyznał się nawet trener Hansi Flick. - Czy pod względem komunikacji zawsze wszystko układało się tak dobrze? Myślę, że jest wiele do poprawienia, także z mojej strony. To bramkarz najwyższej klasy i ma od nas pełne wsparcie - wyznał w rozmowie z niemieckim "Bildem".
To właśnie Flick, zdaniem hiszpańskich mediów, miał przekazać ter Stegenowi wiadomość, że nie widzi dla niego miejsca w bramce na obecny sezon. Mimo że teraz wypowiadał się o doświadczonym bramkarzu łagodnie, nic się w tej kwestii nie zmieniło. - W osobie Joana Garcii mamy bardzo młodego, utalentowanego bramkarza, który gra na bardzo wysokim poziomie i wszyscy wspólnie zdecydowaliśmy, że to powinna być przyszłość Barcelony. Dlatego nasze podejście było jasne - stwierdził, dając do zrozumienia, że to Hiszpan pozostanie "jedynką".
Kontrakt ter Stegena obowiązuje do czerwca 2028 r. i jest jednym z najwyższych w klubie. Dlatego też FC Barcelonie wciąż zależy na tym, by 33-latek odszedł. Sugerował to nawet ostatnio dyrektor sportowy - Deco, choć nie powiedział tego wprost. Flick tym razem również starał się być bardzo dyplomatyczny. - Ważne jest dla mnie, aby Marc i klub zbliżyli się do siebie i szczerze szukali porozumienia. Najważniejsze, aby Marc teraz wrócił. To czołowy bramkarz i otrzyma od nas wszelkie potrzebne wsparcie, aby mógł znów grać na swoim poziomie - podsumował trener.
Najprawdopodobniej Marc-Andre ter Stegen do zdrowia wróci dopiero zimą. Wtedy też otwarte będzie okno transferowe. Obecnie pierwszym wyborem w bramce Barcelony jest Wojciech Szczęsny, ponieważ Joan Garcia również doznał kontuzji.